Chociaż lato zmierza ku końcowi ja mam jeszcze kilka przepisów na serniki na zimno w zanadrzu. Ten jest modyfikacją jednego z moich ulubionych serników na zimno.
Przygotowanie jest bardzo łatwe. Wystarczy tylko trochę cierpliwości (której mi jednak chwilami brakowało ;)). Ważne jest by użyć galaretek w kontrastujących i wyrazistych kolorach (cytrynowej i innych jasnych nie będzie za bardzo widać). Polecam sernik bo jest pyszny!

Tortownica o śr. 23 cm:
Spód:
Masa serowa:
- 1 kg sera (może być wiaderkowy),
- 1,5 szklanki cukru pudru,
- 20 dag masła,
- 2 czubate łyżki żelatyny,
- 4 galaretki w różnych kolorach
Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać ser, zmiksować. Masę podzielić na 4 części (ja zrobiłam to przy pomocy wagi by mieć równe warstwy).
Żelatynę zalać 1/2 szklanki wody, a następnie podgrzać (nie gotować) i mieszać do rozpuszczenia.
Tortownicę wyłożyć folią spożywczą, na spód wyłożyć warstwę herbatników.
Do pierwszej części sera dodać letnią żelatynę i zmiksować, masę przełożyć na herbatniki. Wstawić do lodówki.
Pierwszą galaretkę rozpuścić w 250 ml gorącej wody. Ostudzić. Lekko tężejącą zmiksować z kolejną częścią masy serowej. Wylać na poprzednią, stężałą warstwę. Wstawić do lodówki do stężenia. Rozpuścić kolejną galaretkę i postępować jak wcześniej aż do wyczerpania masy serowej. Na wierzch wylać galaretkę rozpuszczoną w 1,5 szklanki wrzątku (oczywiście wystudzoną, można także przed galaretką wyłożyć owoce). Wstawić do lodówki do stężenia.

