Zima to najlepsza pora na zakup cytrusów, mi w grudniu i styczniu smakują najbardziej. Pamiętam jak zeszłego roku Mąż zawsze wracał z pracy z 3-4 kg pomarańczy, nieźle się nimi zeszłego roku objedliśmy.
Zresztą od zawsze pomarańcze kojarzą mi się ze Świętami. W dzieciństwie tylko wtedy można było je dostać w sklepie więc był to nie lada rarytas, teraz kiedy są w sklepach cały rok tej magii trochę brakuje ale i tak ich zapach od razu w wyobraźni przywołuje mi Święta.
Świątecznie pachną też te ciasteczka, kruche, chrupiące z drobinkami czekolady i kawałkami pomarańczowej skórki. Gorąco polecam!

- 125 g masła/margaryny,
- 1 szklanka mąki,
- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej,
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
- 3/4 szklanki cukru pudru,
- 1 cukier wanilinowy lub łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 1 jajko,
- 80 g płatków czekoladowych,
- 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Do miski włóż: mąkę, mąkę ziemniaczaną, cukier puder, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, jajko i masło/margarynę. Wymieszaj mikserem.
Dodaj płatki czekoladowe i kandyzowaną skórkę z pomarańczy. Jeszcze raz szybko wymieszaj. Ciasto przełóż na podsypany mąką stół i szybko zagnieć na elastyczne ciasto. Z ciasta uformuj wałek, a następnie lekko go spłaszcz. Zawiń w folię spożywczą i odłóż na godzinę do zamrażarki. Stężałe ciasto pokrój na ciasteczka o grubości 1/2 cm. Ciastka ułóż na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i piecz w 180st.C około 15 minut.
Źródło