Kołacz z orzechową kruszonką

Bardzo lubimy takie drożdżowe ciasta, szczególnie na wspólne kolacje z kubkiem gorącego kakao lub tzw. białej kawy (czyli inki z mlekiem). Fajnie tak ukroić sobie pajdę pachnącego drożdżowego, posmarować masłem, polać miodem lub dżemem. Nie ma chyba lepszej kolacji!

I tak mi się przypomniało to powiedzenie „bez pracy nie ma kołaczy”. Pewnie kiedyś odnosiło się do całego trudu włożonego w przygotowanie ciasta, dzisiaj kiedy mamy tyle fajnych sprzętów cały nasz wysiłek to dosypywanie składników. Trochę szkoda bo w tym zagniatanym cieście było coś magicznego…

kołacz

Tortownica o śr. 27 cm:

  • 100 g masła,
  • 3 szklanki mąki,
  • 2/3 szklanki cukru,
  • 1 szklanka mleka,
  • 50 g drożdży
  • 4 żółtka,
  • szczypta soli,
  • 1 białko

Kruszonka:

  • 50 g masła,
  • 2 łyżki cukru,
  • 2/3 szklanki mąki (100 g),
  • 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich,

Przygotuj rozczyn. W miseczce pokrusz drożdże, dodaj po łyżce cukru i mąki i tyle letniego mleka by rozczyn miał gęstość śmietany. Wymieszaj i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do miski wsyp resztę mąki, cukier, żółtka i sól. Wlej rozczyn i resztę mleka. Wszystko wymieszaj mieszadłami miksera. Pod koniec mieszania dodaj rozpuszczone i przestudzone masło . Ciasto przełóż na oprószony mąką stół i zagniataj aż zacznie odchodzić od rąk. Formę wysmaruj masłem i oprósz mąką. Ciasto przełóż do formy, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Przygotuj kruszonkę. Masło, cukier i mąkę wymieszaj w misce mikserem, a następnie wyrób palcami tak by powstała kruszonka. Wyrośnięte ciasto posmaruj białkiem. Posyp orzechami wymieszanymi z kruszonką. Piecz w 160stopniach około 40 minut. 

Źródło

Tort z patelni z waniliowym kremem

Dni bez piekarnika dobiegają końca, na szczęście. Choć dla mnie to był dosyć kreatywny czas. Musiałam trochę pokombinować żeby uniknąć serników na zimno :).

Dzisiaj zapraszam Was na tort – niezwykły bo robiony na patelni! Tort wyszedł przepyszny. Bardzo delikatny, z wieloma warstwami smakowitego i lekkiego waniliowego kremu. Najlepszy na drugi, trzeci dzień. Dla mnie bomba!!! Z przyjemnością powtórzę to ciasto 🙂

tort z patelni

Przepis na 2 torciki o średnicy 18 cm lub 1 duży:

Składniki na placki:

  • 1 puszka mleka zagęszczonego słodzonego,
  • 1 jajko,
  • łyżeczka sody,
  • 1 łyżka octu,
  • około 4 szklanek mąki

Krem:

  • 750 ml mleka,
  • 6 łyżek mąki,
  • 3 jajka,
  • 1 czubata szklanka cukru,
  • 1 laska wanilii

Ponadto:

  • 1 spory słoik kwaśnego dżemu – u mnie czarna porzeczka

Ciasto: mleko wlać do miski, wbić jajko i wymieszać. Następnie dodać sodę i ocet i stopniowo mąkę, wyrabiając ciasto. Jeżeli ciasto jest zbyt luźne można je podsypać większą ilością mąki lub wstawić na kilka godzin do lodówki. Ciasto rozdzielamy na 7 lub 14 części. Każdą z nich wałkujemy na cienki placek wielkości talerza lub spodu od tortownicy, nakłuwamy w kilku miejscach widelcem i za pomocą wałka przenosimy na suchą, rozgrzaną patelnię. Smażymy z każdej strony około minuty (smażyłam trochę dłużej) na małym ogniu na złoty kolor. Takim sposobem smażymy wszystkie placki – 1 lub 2 przeznaczamy na posypanie wierzchu.

Krem: ½ litra mleka zagotować z cukrem i ziarenkami wyskrobanymi z laski wanilii. Pozostałe mleko wymieszać z jajkami i mąką. Wlać na gotujące się mleko i mieszać aż do zgęstnienia kremu. Zdjąć z ognia.
Gorącym kremem przekładać kolejno placki (każdy posmarować najpierw cienką warstwą dżemu). Wierzch obsypać go pokruszonymi resztkami ciasta.
Gotowy tort wstawić do lodówki na minimum 12 godzin, aby placki zmiękły.

tort z patelni2

tort z patelni3

zmodyfikowany przepis stąd

Drożdżówki

Robione jeszcze w starym mieszkaniu, za dobrych „piekarnikowych” czasów ;). Pyszne, mięciutkie, idealne do szklanki mleka czy herbaty. U mnie w dwóch wersjach: z budyniem i z marmoladą. Ale możecie też zrobić je z serem czy makiem albo z czym jeszcze chcecie.

drożdżówki

  • 500 g mąki
  • 100 g masła
  • ½ szklanki cukru
  • 3 łyżeczki drożdży suszonych
  • 1 szklanka mleka
  • szczypta soli
  • 1 jajko lub mleko do posmarowania bułek przed pieczeniem

Nadzienie budyniowe:

  • 1 ½ paczki budyniu śmietankowego lub waniliowego
  • 500 ml mleka
  • 2 łyżki cukru

Masło rozpuścić, przestudzić. Mleko podgrzać. Wszystkie składniki połączyć i zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Przykryć i odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia. W międzyczasie przygotować nadzienie.

400 ml mleka zagotować z cukrem, w reszcie mleka wymieszać proszek budyniowy. Wlać do gotującego się mleka, chwilę pogotować. Wystudzić.

Ciasto podzielić na 10-12 kulek. Każdą lekko rozwałkować. Przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach ok. 4 cm. W środku każdego placka zrobić lekkie wgłębienie w które należy włożyć po łyżce nadzienia. Odstawić na pół godziny do wyrośnięcia. Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem lub mlekiem. Wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na 20-25 minut. Wystudzić, można polukrować.

Źródło

Niezła awanturka

Podobno ta pasta pojawiła się jeszcze w PRL-u, ja pierwszy raz spróbowałam jej chyba 2 lata temu. Później długo chodził za mną ten smak ale jakoś nie było okazji do zrobienia, ale dwie makrele leżące w lodówce nasunęły mi pewien pomysł. Jedna wylądowała w sałatce a z drugiej powstała awanturka.

Idealna do razowego chleba czy ciabatty, prosta i szybka do zrobienia. Składniki wystarczy wymieszać widelcem i gotowe. Polecam!

awanturka

  • 1 duża makrela wędzona,
  • ok. 200 g sera białego,
  • 2 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego,
  • sól, pieprz, chili
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany lub jogurtu

Kawałki makreli wymieszać z pokruszonym białym serem, dodać koncentrat, przyprawy i śmietanę. Dokładnie wymieszać.

awanturka2

Ptasie mleczko waniliowo-kakaowo-miętowe

Po Tłustym Czwartku moja zamrażarka zapełniła się woreczkami z białkami. Mąż od razu zaproponował żebym zrobiła ptasie mleczko. Przepis pojawił się już na blogu jednak tym razem postanowiłam zrobić dwie warstwy w różnych smakach. Mój eksperyment wyszedł przepyszny choć ostrzegam mleczko jest bardzo słodkie.

ptasie mleczko

Tortownica o śr. 23 cm:

Warstwa waniliowa:

  • 6 białek,
  • 300 g cukru,
  • 150 ml wody,
  • 66 g masła,
  • 18 g żelatyny,
  • 2 łyżeczki soku z cytryny,
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub kilka kropel olejku waniliowego

Warstwa kakaowo-miętowa:

  • 6 białek,
  • 300 g cukru,
  • 150 ml wody,
  • 66 g masła,
  • 18 g żelatyny,
  • 1 łyżeczka soku z cytryny,
  • 1 łyżka likieru lub syropu miętowego,
  • 2 czubate łyżki kakao

Opcjonalnie: ulubiona polewa

Warstwa waniliowa: do garnuszka wlewamy wodę, wsypujemy 225 g cukru i podgrzewamy mieszając aż cukier się rozpuści. Wciąż podgrzewamy nie mieszając aż uzyskamy temperaturę między 121-130 stopni – tzw. punkt hard ball – kropla syropu wlana do zimnej wody zamieni się w kulkę. Trwa to ok. 15-20 minut. W międzyczasie ubijamy białka z resztą cukru. Wciąż ubijając wlewamy cienkim strumyczkiem syrop cukrowy oraz rozpuszczoną w niewielkiej ilości gorącej wody żelatynę. Dodajemy pokrojone na małe kawałki masło*, sok z cytryny oraz aromat. Miksujemy. Przelewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i wstawiamy do lodówki do stężenia.

Warstwa kakaowo-miętowa: postępujemy identycznie jak z warstwą waniliową, pod koniec dodając likier i kakao. Wylewamy na stężałą warstwę waniliową, wstawiamy do lodówki.

*W momencie dodawania masła piana białkowa nieco mi oklapła ale ptasie mleczko i tak wyszło bardzo delikatne

ptasie mleczko2

ptasie mleczko3

ptasie mleczko4