Jedno z naszych ulubionych ciast, pieczone na specjalne okazje. Wciąż próbuję odtworzyć karpatkę mojej koleżanki Basi (którą serdecznie pozdrawiam). Kiedyś dała mi przepis ale gdzieś się zawieruszył. Dzisiejsza karpatka mocno wyrasta, ma delikatny krem (taki trochę rozpływający się). Pyyycha!
Porcja na formę 22×27 cm:
Ciasto:
- 1 szklanka wody,
- 1 szklanka mąki,
- 125 g masła,
- 5 jajek,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli
Krem:
- 1 litr mleka,
- 1 szklanka cukru,
- 5 żółtek,
- 1 szklanka mąki,
- 250g masła
- sok z cytryny do smaku
Ciasto: w garnuszku rozpuszczamy masło i sól, doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ucieramy aż ciasto stanie się szkliste i zacznie odstawać od ścianek garnka.
Zdejmujemy z ognia. Lekko studzimy, dodajemy po jednym jajku cały czas miksując.
Formę wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy warstwą ciasta (połowa ciasta). Pieczemy w temperaturze 200 stopni ok. 25 minut.
Masa: 750 ml mleka gotujemy z cukrem. W garnku miksujemy żółtka z mąką i pozostałym mlekiem. Masę wlewamy do gotującego się mleka. Gotujemy, studzimy. Miękkie masło ucieramy do białości, dodajemy po łyżce budyniu i ciągle miksujemy. Przekładamy ciasta. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem




