Pozazdrościłam Wam tych wszystkich serników, które królowały ostatnio na blogach. Pamiętałam o postanowieniu jakie złożyłam sobie na początku roku, robić częściej przepisy z książek kucharskich, których kilka się już uzbierało. Pomyślałam od razu o przepisach siostry Anastazji. Jeszcze żaden przepis z tej książki nie był dla mnie rozczarowaniem, wszystkie ciasta wychodziły przepyszne. Tak było i tym razem. Jeszcze nie robiłam takiego sernika. Dwa biszkoptowe placki (puzzle ;)) i dwie warstwy pysznego sera. Jak zwykle polecam!
Źródło: 103 ciasta siostry Anastazji
Biszkopt:
6 jajek,
1 szklanka mąki,
1 szklanka cukru,
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kisiel wiśniowy (dałam żurawinowy – dlatego nie ma takiego intensywnego koloru),
2 łyżki kakao
Ser:
1 kg sera mielonego(użyłam sera zmielonego President tłustego),
250 g margaryny lub masła,
6 jajek,
1 budyń waniliowy,
1 szklanka cukru,
bakalie (dałam rodzynki i skórkę pomarańczową)
Biszkopt: białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dosypując powoli cukier. Dodawać po jednym żółtku, delikatnie mieszając. Dodać przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę i delikatnie wymieszać. Ciasto podzielić na 2 części. Do jednej dodać kisiel, do drugiej kakao. Piec dwa placki (piekłam w foremkach 32×20*) w temp. 160 stopni ok. 30 minut.
Ser: masło utrzeć, dodać cukier i stopniowo dodawać po jednym żółtku. Dodać ser, budyń i bakalie. Z białek ubić pianę i dodać do masy serowej. Lekko wymieszać, podzielić na 2 części.
W biszkoptach wyciąć kółka (obwód wielkości kieliszka), przełożyć kółka różowe do brązowego placka. A brązowe do różowego placka. Na ciemne ciasto wylać pół sera i przykryć ciastem różowym. Na nie wylać resztę sera i wyrównać. Piec w temp. 180 stopni przez 40-45 minut.
*Uwaga: moja blaszka nie była za wysoka i całe ciasto by mi się w niej nie zmieściło, więc zrobiłam podwyższenie blaszki ze złożonego podwójnie papieru do pieczenia, który zszyłam zszywaczem, możecie ciasto zrobić np. w tortownicy wtedy nie powinno być problemu.
Przepis dołączam do akcji
Smacznego!
