Oreo milkshake

Przy takim upale nic tak mi nie poprawia samopoczucia jak zimny milkshake. Takiego z Oreo pamiętam z mojej podróży do Stanów. Zamawialiśmy je przy każdej możliwej okazji 🙂 i uwierzcie sporo się tych okazji zdarzyło. Mając w głowie tak przyjemne wspomnienia postanowiłam odtworzyć ten smak, ciesząc się, że kupienie ciasteczek nie jest już w Polsce problemem.

milkshake

2 porcje po ok. 200 ml:

  • 300 ml dobrej jakości lodów śmietankowych,
  • 4+1 ciasteczka oreo,
  • 50-100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego (może być light)

Lody miksujemy z 4 ciastkami w blenderze, aż powstanie gładka konsystencja – trwa to dłuższą chwilę. Powoli dodajemy mleko, w zależności jak gęstego shake’a chcemy uzyskać. Rozlewamy do szklanek, dekorujemy kawałkiem oreo i rozkoszujemy się przyjemną, zimną słodyczą :). Smacznego!

milkshake2

Pikantna pieczeń z warzywami

Zatęskniłam za wytrawnymi przepisami na blogu. Ponieważ nie samymi słodkościami żyje człowiek, będę też zamieszczać przepisy na różne dania. Na pierwszy ogień poszła bardzooo ostra pieczeń z mięsa mielonego z chili zapiekana z papryką, pomidorami i kukurydzą. Wyszła bardzo soczysta, aromatyczna i pikantna. Polecam! Mam nadzieję, że spodobają się Wam wytrawne propozycje, które będą pojawiały się na blogu. Przepis pochodzi z miesięcznika Moje Gotowanie.

pikantna pieczeń

Składniki na 4-6 porcji:

  • 80 dag mielonej wołowiny (użyłam wieprzowinę),
  • 3 łyżki oleju,
  • czerstwa kajzerka,
  • 2 jajka na twardo,
  • 1 papryczka chili,
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego,
  • 2 łyżki posiekanej kolendry lub pietruszki (nie użyłam),
  • ząbek czosnku,
  • czerwona i żółtka papryka,
  • puszka kukurydzy,
  • pomidory krojone w puszce – 80 dag (2 opakowania),
  • sól, pieprz, papryka w proszku, pieprz cayenne, cukier

Kajzerkę namoczyć w wodzie. Cebulę obrać, posiekać. Jajka obrać, posiekać. Chili przepołowić, oczyścić z nasion, miąższ posiekać. Formę żaroodporną natłuścić odrobiną oleju. Na pozostałym oleju podsmażyć cebulę. Kajzerkę odcisnąć. Mięso wymieszać z kajzerką, cebulą, jajkami, chili, przecierem i zieleniną, wymieszać, przyprawić solą, pieprzem i papryką. Z masy uformować „bochen”, włożyć do naczynia. Piec 1 godzinę w temp. 200 stopni. Czosnek posiekać. Papryki pokroić w kostkę. Kukurydzę osączyć, wymieszać z czosnkiem, papryką i pomidorami. Przyprawić solą, pieprzem cayenne, cukrem. Warzywa dodać do mięsa 20 minut przed końcem pieczenia. Podawać z tortillami lub ryżem. Smacznego!

*piekłam ok. 20 minut dłużej, warzywa z pieczenią piekły się w sumie 40 minut.

pikantna pieczeń2

pikantna pieczeń3

Muffinki z coca-colą

Muffinki to chyba jeden z najfajniejszych pomysłów na zrobienie czegoś słodkiego na szybko. Bardzo lubię je właśnie za ekspresowe przygotowanie, wiele wariantów smakowych i ten uroczy wygląd.

Te powstały właśnie w taki dzień, kiedy brakowało czegoś do kawy :). I nim zdążyłam nastawić wodę, muffinki już sobie siedziały w piekarniku :). A jakie wyszły? Bardzo aromatyczne, miękkie i wilgotne. Przepis pochodzi stąd.

muffinki z cola

Porcja na 10 muffinek:

  • 200 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 4 płaskie łyżki kakao,
  • 160 g ciemnego cukru muscovado,
  • 150 ml Coca – Coli (można zastąpić innym gazowanym napojem),
  • 100 ml oleju słonecznikowego,
  • 2 jajka,
  • 1 łyżka cherry brandy – dałam ekstrakt waniliowy

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. W jednym naczyniu wymieszać suche składniki: mąkę, proszek, kakao, cukier. W drugim mokre – roztrzepane jajka, colę, olej, cherry brandy. Połączyć zawartość obu naczyń, mieszając krótko do połączenia składników. Foremkę do muffinek wyłożyć papilotkami, ciasto nakładać do 3/4 wysokości papilotki. Piec w temperaturze 200ºC około 25 minut. Smacznego!

muffinki z cola2

Oszukany sernik czyli śmietanowiec

Po ostatnim „ciężkim” wypieku miałam ochotę na coś lekkiego i szybkiego do zrobienia. Śmietanowca jadłam chyba raz w życiu u koleżanki, jakoś nigdy później nie miałam okazji go jeść ani zrobić własnoręcznie. Tak się fajnie złożyło, że w lodówce znalazła się nadmiarowa śmietana a w szafce galaretka i tylko jeden pomysł – śmietanowiec! Oryginalny przepis pochodzi stąd ja jednak musiałam go zmodyfikować. W trakcie przygotowań okazało się, że nie mam wystarczającej ilości śmietany, zastąpiłam ją więc zmielonym dwukrotnie białym serem. Stąd też moja nazwa – „Oszukany sernik”. Całość wyszła pyszna, lekka, orzeźwiająca. Może nie prezentuje się bardzo wytwornie (nie chciało mi się czekać, aż galaretki dobrze stężeją, więc nie wyszły mi ładne kosteczki), jednak zapewniam, że nadrabia smakiem! Polecam!

Na koniec powiem Wam jeszcze o tym, że zastanawiam się czy nie wrócić do zamieszczania przepisów bardziej wytrawnych, obiadowych itp. Myślę, że procentowo byłoby ich o wiele mniej ale jakoś zaczyna mi ich brakować na blogu…

smietanowiec

Porcja na tortownicę o śr. 21 cm. – wersja moja

  • 1 małe op. biszkoptów do wyłożenia tortownicy,
  • 1 szklanka mleka,
  • 80g cukru (około 1/2 szklanki),
  • 2 różnokolorowe galaretki,
  • 1/2 l śmietany 18% (u mnie szklanka śmietany i szklanka sera),
  • 2 łyżki żelatyny,
  • 1/2 szklanki wody,
  • koktalj owocowy z puszki (w skład wchodziły gruszki, wiśnie, ananas, brzoskwinie, winogron) – można użyć szklanki ulubionych owoców, należy je pokroić w kostkę (jeśli są bardzo soczyste trzeba ja osączyć z soku)

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy biszkoptami. Galaretki rozpuszczamy w około 1-1,5 szklanki wody, gdy wystygną przelewamy do głębokich talerzy i odstawiamy do stężenia. W międzyczasie gotujemy mleko z cukrem. Gdy się zagotuje odstawiamy do przestudzenia. Wlewamy pół szklanki zimnej wody do małego rondelka i wsypujemy żelatynę, podgrzewamy na wolnym ogniu ciągle mieszając aż do momentu gdy żelatyna zupełnie się rozpuści (jednak nie należy doprowadzic do wrzenia). Mieszamy ze śmietaną. Następnie łączymy z przestudzonym mlekiem. Galaretki wyjmujemy z talerzy i kroimy w kostkę. Połowę galaretek i owoców wykładamy na biszkopty, zalewamy połową śmietany, dodajemy pozostałe galaretki i owoce, na wszystki wylewamy resztę śmietany. Wkładamy do lodówki do stężenia. Całość możemy zalać tężejącą galaretką. Smacznego!

smietanowiec2

Wyszywanka z twarogiem i makiem

Przepis na to ciasto znaleziony na Cin Cin i podany przez Anni. Piękne, zdjęcia, apetyczne warstwy – wprost nie mogłam oderwać wzorku. Wiedziałam, że muszę zrobić tę Wyszywankę! Co do efektów mam mieszane odczucia. Warstwa makowo-serowa przepyszna, w smaku przypominała mi Warstwowca (taki seromakowiec), pieczonego przez moją Mamę. Fajna była też beza z orzechami i powidłami. Ale niestety całość według mnie zespuł krem. Może i dodaje on uroku wizualnie, niestety smakowo zupełnie mnie rozczarował. W smaku był jak słodkie masło (dosłownie). A do tego wyszło go bardzo dużo, więc w cieście głównie czuło się to masło. Najchętniej jadłam to ciacho, zeskrobując krem :D. Podsumowując, ciasto jak najbardziej tak, ale z innym kremem  (ewentualnie z jego 1/3 porcji) lub w ogóle bez kremu! I na pewno byłoby o wiele wiele lepsze! Mimo wszystko ciasto fajnie wyglądało 🙂 i mam o nim całkiem miłe wspomnienia.

wyszywanka

Składniki na formę 22x22cm:

Ciasto:

  • 125g masła/margaryny,
  • 250-300g mąki (dałam nieco mniej niż 300g, najlepiej wsypywać powoli mąkę, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji, nie wiem czy moja była odpowiednia, bo ciasto wyszło sypkie),
  • 2 żółtka (białka będą do piany na wierzch ciasta),
  • 0,5 szklanki cukru,
  • 3 łyżki śmietany,
  • 1 łyżeczka amoniaku (rozpuścić w śmietanie),

Dodatkowo:

  • powidła/dżem,
  • duża gaść posiekanych orzechów włoskich

Masa makowa:

  • 1 szklanka maku (zaparzyć, ostudzić – 2 razy przepuściłam przez maszynkę)
  • 100g cukru,
  • 50g masła,
  • 1 jajko,
  • *aromat migdałowy

Masa serowa:

  • 400 – 500g sera twarogowego – użyłam tłusty, który dwa razy przemieliłam,
  • 100 – 150g cukru,
  • 50g masła,
  • 3 żółtka,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżka kaszy manny,
  • *aromat cytrynowy

Krem:

  • 1 szklanka śmietany (dałam 18%),
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 opakowanie galaretki wiśniowej (90g!),
  • 300 g masła

Pierwsza warstwa:
Z podanych składników zagnieść ciasto, podzielić na 2 części (ponieważ moje ciasto było sypkie, wysypałam je do blaszki i ugniotłam palcami). Jedną część wykładamy do formy. Ciasto smarujemy cienko dżemem/powidłami i posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi. Z białek ubijamy pianę z cukrem (dałam ok. 2 łyżek) i wykładamy na orzechy.  Pieczemy ok. 30 minut (piekłam ok. 45 minut) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


Masa makowa: utrzeć mak z cukrem i masłem, dodając jajko i aromat.

Masa twarogowa: twaróg utrzeć z cukrem, masłem i żółtkami. Dodać mąkę ziemniaczaną i kaszę mannę oraz aromat. Dobrze razem wymieszać.

Druga warstwa:
Na dno formy wyłożyć drugą część ciasta i wylepić palcami. Ułożyć na cieście przygotowaną masę makową. Na masie makowej układamy masę serową. Piec w temp. 160-170 stopni, około 40-50 minut.

Krem: w rondelku zmieszać śmietanę i cukier. Postawić rondel na małym ogniu i doprowadzić do zagotowania. Dodać galaretkę i gotować jeszcze ok. 15 minut na małym ogniu, często mieszając. Wystudzić. Masło dobrze utrzeć i dodając po łyżce zimnej masy, wciąż ucierać. Kremem przełożyć upieczone blaty ciasta i odstawić na kilka godzin. *Posmarowałam także na wierzchu, ponieważ bezę dałam „do środka”, kruche ciasto było na górze. 

wyszywanka2

Smacznego!