Z tym ciastem jest tak, że im dłużej stoi tym jest lepsze. Krakersy miękną, smaki się łączą a deser rozpływa się w ustach. W oryginalne brak jest warstwy kajmakowej – która według mnie sprawia, że ciasto jest jeszcze lepsze (choć na pewno nieco słodsze). Zmieniłam także nieco sposób przygotowania. Jeśli tak jak ja lubicie połączenie słodko-słone polecam!
Mieszkańców Lublina i okolic, ale nie tylko, zachęcam do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez Poland Inspires po szczegóły zapraszam tu. Do wygrania zaproszenie na świąteczne warsztaty kulinarne :).
Źródło: Ciasta Ciastka i Takie Tam – Agata Królak

3 op. krakersów,
200 g wiórków kokosowych,
200 g masła,
3 cukry waniliowe,
750 ml mleka,
1,5 szklanki cukru (można dać mniej),
3 żółtka,
3 płaskie łyżki mąki tortowej,
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
puszka skondensowanego słodzonego mleka (użyłam gotowego) – niegotowane należy gotować ok. 3 godzin w garnku z wodą – puszka musi być cały czas przykryta. Następnie kajmak studzimy
Żółtka, cukry, mąki, 1 szklankę mleka – razem zmiksować. Resztę mleka zagotować z cukrem i 100 g wiórków kokosowych. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną, mieszać (łatwo się przypala), chwilę gotować, wsypać 50 g wiórków kokosowych. Wymieszać, dodać pokrojone w kostki masło, mieszać aż się rozpuści. Wystudzić.
Blaszkę (u mnie 32,5×21) wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód ciasno wyłożyć warstwę krakersów, na nią 1/3 masy, znów krakersy, mleko skondensowane, krakersy, 1/3 masy, krakersy, 1/3 masy, wiórki kokosowe. Wstawić do lodówki na kilka godzin – najlepsze na 2-3 dzień. Smacznego!
