Bułeczki z parówką

Fajny pomysł na ciepłą kolację czy też do zabrania na drugie śniadanie do pracy :). Podstawa to naprawdę dobre parówki (które jednak można znaleźć w sklepach). Ja od razu zrobiłam podwójną porcję, która i tak ekspresowo się rozeszła. Polecam!

bułeczki z parówką

Źródło

Ciasto:

200 g mąki,

140 ml mleka,

20 g cukru,

20 g masła,

1/2 łyżeczki soli,

1 łyżeczka drożdży instant

+6 parówek (można przekroić na pół lub zrobić z całymi)
Z podanych wyżej składników wyrobić gładkie ciasto i odstawić na 20 minut do wyrośnięcia. Po upływie 20 minut, ciasto zagnieść raz jeszcze i podzielić na 6 lub 12 części. Każdą z części rozwałkować na prostokąt pasujący wymiarem do parówek. Na każdym z prostokątów zrobić podłużne nacięcia w odległości ok 1 cm. Parówkę położyć na nienaciętej części ciasta, zawinąć i zlepić na spodzie (ja smarowałam dodatkowo mlekiem). Gotowe parówki układać na blasze w sporych odstępach. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 40 – 60 minut. W rozgrzanym do 180 stopni piekarniku piec na złoty kolor przez ok. 15 minut.
Po instruktaż składania zapraszam do źródła.

Bananowiec II

Jedno z moich ulubionych ciast na zimno i do tego najczęściej robione jest w zimie ;). Zawsze się udaje i zawsze smakuje :). W zasobach bloga jest już jeden przepis na bananowca, ten jest trochę inny, z warstwą serka. Polecam. Ciężko mi podać źródło bo wzorowałam się na kilku przepisach w końcu sama stworzyłam swoją wersję.

bananowiec2

Warstwa bananowa:

1 kg bananów + 1-2 banany do dekoracji,

3/4 szklanki cukru pudru,

galaretka cytrynowa,

200 g miękkiego masła

Warstwa serkowa:

500 g mielonego serka,

1/2 szklanki cukru pudru (można dać nieco więcej),

galaretka cytrynowa

Dodatkowo:

galaretka wiśniowa,

biszkopty

sok z cytryny

*polecam tortownicę 23 cm lub nieco większą

Tortownicę wykładamy pergaminem. Dno wykładamy biszkoptami, które nasączamy wodą wymieszaną z sokiem z połowy cytryny w proporcji 4:1.

Banany miksujemy blenderem. Galaretkę rozpuszczamy w 200 ml gorącej wody. Masło ucieramy z cukrem pudrem. Dodajemy powoli zmiksowane banany oraz tężejącą galaretkę. Dobrze mieszamy. Wykładamy na biszkopty i wstawiamy do lodówki by masa stężała.

Serek ucieramy z cukrem pudrem, miksujemy z tężejącą galaretką (rozpuszczoną w 200 ml gorącej wody). Wykładamy na masę bananową. Wstawiamy do lodówki do stężenia.

Galaretkę wiśniową rozpuszczamy w 400 ml wody. Wierzch ciasta dekorujemy plastrami banana, zalewamy tężejącą galaretką. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

bananowiec22

Rozwiązanie konkursu urodzinowego!

Kochani przysłaliście całe mnóstwo pysznych przepisów. Najchętniej przyznałabym kilka nagród niestety nagroda jest tylko jedna i wędruje do AsienkiPL – za przepis na karpia po żydowsku. Muszę Wam się przyznać, że po cichu liczyłam, że ktoś poda właśnie przepis na tego karpia bo odkąd zobaczyłam go w którymś z odcinków Kuchennych Rewolucji strasznie chciałam go zrobić :).

Zwyciężczynię proszę o kontakt na niebieska.pistacja@gmail.com

A Wam dziękuję za udział w konkursie!

Tort "Trzy czekolady" i 2-gie urodziny

Dziś Niebieska Pistacja obchodzi swoje drugie urodziny :). Ale ten czas leci! Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze. To dzięki Wam mam dalej zapał do prowadzenia bloga, jego ciągłego udoskonalania i szukania nowych przepisów i inspiracji. Cieszę się gdy wypróbowujecie jakieś przepisy, cenię uwagi i konstruktywną krytykę. Z okazji urodzin zapraszam Was na bardzo czekoladowy tort! Mimo dużego stężenia czekolady tort wyszedł bardzo delikatny i lekki. Polecam!

Przypominam Wam też o trwającym dziś do północy konkursie – do wygrania fajna książka kucharska!

tort 3 czekolady

Przepis autorski

Ciasto:

200 g gorzkiej czekolady,

200 g mąki pszennej,

70 g mąki ziemniaczanej,

8 jajek,

200 g cukru,

200 g masła,

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem kokosowy:

300 g białej czekolady,

600 g śmietany 36%,

60 g wiórków kokosowych,

2 łyżeczki żelatyny

Pomada czekoladowa:

150 g mlecznej czekolady,

100 g śmietany 36%

Ciasto: Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Czekoladę gorzką topimy w kąpieli wodnej, studzimy. Przesiewamy mąkę pszenną z ziemniaczaną, starannie mieszamy z proszkiem do pieczenia. Ucieramy miękkie masło na puch, nadal ucierając dodajemy po jednym żółtku i cukier. Teraz powoli wlewamy letnią czekoladę. Z białek ubijamy sztywną pianę. Mieszając masę żółtkową, porcjami wsypujemy mąkę i dodajemy pianę z białek. Przelewamy ciasto to tortownicy o średnicy 27 cm wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez 10 minut przy lekko niedomkniętych drzwiczkach (najlepiej włożyć trzonek drewnianej łyżki). Po 10 minutach zamykamy piekarnik i pieczemy jeszcze przez ok. 35 minut – sprawdzamy patyczkiem. Ciasto wyjmujemy, studzimy, kroimy na 3 blaty (przy czym z jednego odkrawamy cienki blat na okruszki)

Krem: Białą czekoladę podgrzewamy ze śmietaną, do rozpuszczenia czekolady. Żelatynę zalewamy odrobiną zimnej wody, czekamy aż napęcznieje. Podgrzewamy aż żelatyna się rozpuści. Dodajemy do ciepłej śmietany. Dodajemy wiórki. Mieszamy i schładzamy aż masa zgęstnieje.

Pomada czekoladowa: czekoladę mleczną rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do letniej dodajemy śmietanę. Mieszamy. Wstawiamy na chwilę do lodówki – żeby stężała.

Masę dzielimy na 3 części. Pierwszy blat smarujemy jedną częścią masy. Przykładamy drugi blat, smarujemy drugą częścią masy. Przykładamy trzeci blat. Smarujemy resztą masy. Posypujemy okruszkami ciasta. Boki tortu smarujemy pomadą czekoladową. Tort przechowujemy w lodówce, wyjmujemy na pół godziny przed podaniem (pomada lekko twardnieje).

tort 3 czekolady2

Odświętne rafaello

Z tym ciastem jest tak, że im dłużej stoi tym jest lepsze. Krakersy miękną, smaki się łączą a deser rozpływa się w ustach. W oryginalne brak jest warstwy kajmakowej – która według mnie sprawia, że ciasto jest jeszcze lepsze (choć na pewno nieco słodsze). Zmieniłam także nieco sposób przygotowania. Jeśli tak jak ja lubicie połączenie słodko-słone polecam!

Mieszkańców Lublina i okolic, ale nie tylko, zachęcam do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez Poland Inspires po szczegóły zapraszam tu. Do wygrania zaproszenie na świąteczne warsztaty kulinarne :).

Źródło: Ciasta Ciastka i Takie Tam – Agata Królak

odswietne rafaello

3 op. krakersów,

200 g wiórków kokosowych,

200 g masła,

3 cukry waniliowe,

750 ml mleka,

1,5 szklanki cukru (można dać mniej),

3 żółtka,

3 płaskie łyżki mąki tortowej,

3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej

puszka skondensowanego słodzonego mleka (użyłam gotowego) – niegotowane należy gotować ok. 3 godzin w garnku z wodą – puszka musi być cały czas przykryta. Następnie kajmak studzimy

Żółtka, cukry, mąki, 1 szklankę mleka – razem zmiksować. Resztę mleka zagotować z cukrem i 100 g wiórków kokosowych. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną, mieszać (łatwo się przypala), chwilę gotować, wsypać 50 g wiórków kokosowych. Wymieszać, dodać pokrojone w kostki masło, mieszać aż się rozpuści. Wystudzić.

Blaszkę (u mnie 32,5×21) wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód ciasno wyłożyć warstwę krakersów, na nią 1/3 masy, znów krakersy, mleko skondensowane, krakersy, 1/3 masy, krakersy, 1/3 masy, wiórki kokosowe. Wstawić do lodówki na kilka godzin – najlepsze na 2-3 dzień. Smacznego!

odswietne rafaello2