Tulipan na białkach

O mały włos to ciasto byłoby katastrofą. Tak to jest jak się spisuje coś na kartkę i później nie czyta do końca. Na szczęście ciasto było bardzo odporne na porażkę i wyszło bardzo smaczne. Mam w zamrażarce trochę białek i tak szukam przepisów na ich wykorzystanie. Kusi mnie beza ale jakoś nie mam odwagi a babka wydaje mi się taka bezpieczna. Przy robieniu tej i po wyłożeniu jednej warstwy do formy przypomniałam sobie, że nie dodałam oleju :D. Lałam więc go trochę na oko do każdej części ciasta 😉 i mieszałam.

Zmodyfikowany przepis z Wielkiego Żarcia

tulipan na bialkach

  • 7 białek,
  • 1 szklanka cukru,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1,5 szklanki mąki,
  • 3/4 szklanki oleju,
  • 4 łyżki wody
  • 1 łyżka kakao,
  • 1 kisiel truskawkowy,
  • 1/2 szklanki maku

Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier. Mąkę przesiewamy z proszkiem i dodajemy do białek, dokładnie mieszamy. Dodajemy olej oraz wodę, mieszamy. Ciasto dzielimy na 4 części, do jednej dodajemy łyżeczkę mąki, do drugiej kakao, do trzeciej kisiel, do czwartej mak. Formę do babki (jeśli nie używamy silikonowej) smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą. Wykładamy ciasta w dowolnej kolejności. Babkę pieczemy ok. 40-45 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku – sprawdzamy patyczkiem.

tulipan na bialkach2

Muffinki miętowo-czekoladowe z lekkim kremem

Dawno nie robiłam muffinek, ale spora dostawa kolorowych papilotek bardzo mnie zmotywowała więc spodziewajcie się kolejnych propozycji już wkrótce :). Dzisiaj z dodatkiem miętowej czekolady oraz kremu z serka. Ciasto nietypowe (pierwszy raz takie robiłam do muffinek) ale dobre. Polecam!

Zmodyfikowany przepis z miesięcznika Kuchnia

muffinki mietowe

Porcja na 15 muffinek:

  • 125 g czekoladek miętowych (użyłam miętowych pastylek),
  • 15 dag masła,
  • 12 dag cukru,
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,
  • 4 jajka,
  • 30 dag mąki,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 4 łyżki mleka

Krem:

  • 500 g serka mielonego do serników,
  • 2-3 łyżki śmietany kremówki 36% (użyłam Piątnicy),
  • 1 łyżka syropu miętowego

Czekoladki posiekać. Formę na muffiny wyłożyć papilotkami, piekarnik nagrzać do 180 stopni. Masło zmiksować z puszysty krem z cukrem, szczyptą soli oraz cukrem waniliowym. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, partiami dodawać do ucieranej masy na przemian z mlekiem. Wsypać czekoladki, wymieszać. Porcje masy rozłożyć do papilotek, piec do suchego patyczka (ok. 20-25 minut). Lekko przestudzić, następnie wyjąć z formy i pozostawić na kratce do całkowitego ostygnięcia.

Krem: wszystkie składniki wymieszać, kremem posmarować muffinki.

*Krem nie jest bardzo ścisły, najlepiej smarować nim muffinki zaraz przed podaniem.

muffinki mietowe2

Zapiekane naleśniki ze szpinakiem

Proste, szybkie i pyszne. Naleśniki można zrobić wcześniej i w odpowiednim momencie wrzucić do piekarnika. Lubię jeść takie naleśniki na spokojny piątkowy obiad. I chyba muszę przyznać, że to moja ulubiona forma podawania szpinaku. Polecam!

Przepis własny

nalesniki ze szpinakiem

Ciasto na naleśniki:

  • 2 szklanki mąki,
  • 400 ml mleka,
  • 1 jajko,
  • 1 łyżeczka sody,
  • 1 łyżka oleju,
  • szczypta soli

Nadzienie szpinakowe:

  • 500 g mrożonego szpinaku,
  • 100 g masła,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 3 łyżki śmietany 18%,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • sól, pieprz do smaku,
  • 200 g sera np. tylżyckiego (ważne żeby był wyrazisty w smaku)

Ciasto: jajko wymieszaj z odrobiną mąki, dodaj trochę mleka i wymieszaj. Dodawaj powoli mąkę na przemian z mlekiem cały czas mieszając, na końcu dodaj sodę i olej. Wymieszaj. Odstaw na pół godziny. Smaż cienkie naleśniki.

Masło rozpuść w rondelku, dodaj posiekany czosnek i podduś aż czosnek zmięknie. Dodaj zamrożony szpinak i przykryj rondel. Niech szpinak się dusi ok. 10 minut. Do gorącego szpinaku dodaj śmietanę, przyprawy oraz 100 g startego na drobnej tarce sera. Wymieszaj.

Naczynie żaroodporne wysmaruj masłem. Gorącą masą smaruj naleśniki i zwijaj ze w rulony lub w formę krokieta. Naleśniki ciasno poukładaj w naczyniu. Posyp resztą sera oraz gałką muszkatołową. Zapiekaj ok. 10 minut w temperaturze 180 stopni aż ser się rozpuści.

Zmiany i pudding ryżowy

Jak widzicie na blogu w końcu zmiany! Długo się do tego zabieraliśmy ale w końcu odświeżyliśmy wygląd bloga. Jak Wam się podoba?

A wracając do puddingu: macie tak czasami, że chodzi za Wami jakiś smak? Za mną tak chodził tzw. „na mleku”. Często robiła mi go Mama, a wiecie co lubiłam najbardziej? Przypalony ryż ze spodu garnka, uwielbiałam go wyjadać :D. Ryż koniecznie musiał być gęsty i słodki choć Mama zawsze dodawała szczyptę soli dla wyostrzenia smaku. Postanowiłam więc i ja zrobić sobie taki ryż, najpierw wyszperałam jaki ryż najlepiej nadaje się do takiego puddingu, w rezultacie takiego nie znalazłam ale skusiłam się na jaśminowy i tę wersję polecam. Smacznego!

Inspirowany przepisem Sophie Dahl

pudding ryżowy

2 porcje:

100 g ryżu jaśminowego,

500 ml mleka,

spora szczypta cynamonu,

2-3 łyżki miodu lub syropu klonowego,

garść rodzynek i płatków migdałowych,

szczypta soli.

Ryż gotujemy z mlekiem i cynamonem na małym ogniu ok. 25 minut aż się rozgotuje często mieszając bo lubi się przypalać, dodajemy miód, rodzynki, płatki migdałowe i sól. Mieszamy. Gotujemy jeszcze 5 minut. Podajemy sam na ciepło lub zimno lub z dodatkiem ulubionego dżemu.

pudding ryżowy2

W kolorach czerwieni

Ciasto wymyślone z potrzeby chwili. Nadmiar białek i ochota na coś lekkiego, coś co przywoła wiosnę. Trochę mi się udało :). Kocham zimę ale nie w tym roku, w tym mam jej serdecznie dosyć, chcę już wiosny, pęczków rzodkiewki i główek sałaty, chcę truskawek! Dzisiaj nastała meteorologiczna wiosna, dobre i to :).

Przepis własny

 w kolorach czerwieni

Biszkopt:

  • 6 białek,
  • 5 płaskich łyżek mąki,
  • 5 płaskich łyżek cukru,
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • kilka kropel czerwonego barwnika (opcjonalnie)

Serek:

  • 500 g serka homogenizowanego waniliowego,
  • 100 g kwaśnej śmietany,
  • 1 galaretka czerwona

Na wierzch:

  • 3 galaretki czerwone
  • owoce

Białka ubijamy na sztywno pod koniec ubijania dodając cukier. Do ubitej piany dodajemy mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Delikatnie mieszamy, dodajemy barwnik. Ciasto przekładamy do małej foremki (moja miała ok. 25×20 cm). Pieczemy w temperaturze 170 stopni do suchego patyczka.

Warstwa serkowa: galaretkę rozpuszczamy w szklance wrzątku. Studzimy. Serek mieszamy ze śmietaną, dodajemy tężejącą galaretkę, miksujemy. Masę przekładamy na biszkopt.

Galaretki rozpuszczamy w 5 szklankach wrzątku, studzimy. Na stężonej masie serkowej rozkładamy pokrojone owoce – u mnie gruszki i dynia na słodko, zalewamy tężejącymi galaretkami. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

w kolorach czerwieni2