Pikantny krem z dyni

Dyniowe szaleństwo trwa! Tym razem zupa z dyni, robiona przeze mnie już parę razy. Jest naprawdę cudowna. Gęsta, pożywna, bez zabielaczy a do tego pikantna i aromatyczna i szybka w przygotowaniu. Taka jak lubię najbardziej! Przepis inspirowany recepturą Agnieszki Kręglickiej z czasem został trochę zmodyfikowany. Tak więc przedstawiam Wam moją wersję kremu z dyni.

Ps. to była najbardziej intensywna w kolorze dynia jaką w życiu widziałam 😀

krem z dyni

    6-8 porcji:

  • 1 kg dyni (waga po obraniu i wydrążeniu),
  • 4 ziemniaki (średniej wielkości),
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1,5 l bulionu z warzyw,
  • 3 łyżki oleju,
  • 1 mała cebula,
  • 1 łyżka przyprawy curry,
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne,
  • sól do smaku/sos sojowy

Cebulę i czosnek siekamy. Wrzucamy do patelni w której rozgrzaliśmy olej. Chwilę smażymy. Dodajemy pokrojone w grubą kostkę ziemniaki i dynię. Posypujemy curry i pieprzem, smażymy ok. 7 minut. W tym czasie doprowadzamy do wrzenia bulion, do którego wrzucamy warzywa. Gotujemy aż warzywa będą miękkie. Lekko studzimy. Miksujemy. Doprawiamy do smaku solą. Smacznego!

Ekspresowe dyniowe bułeczki

Przez Nigellę zwane babeczkami, ja mianowałam je bułeczkami. Naprawdę ekspresowe! Jeśli zostało Wam trochę musu po zrobieniu sernika z dyni koniecznie musicie je zrobić. W 20 minut (tak właśnie tak!), możecie mieć pyszne, miękkie bułeczki na śniadanie. Nam bardzo ale to bardzo zasmakowały. Tak bardzo, że zrobiłam je dwa dni pod rząd! Wyśmienite są lekko ciepłe, posmarowane grubą warstwą serka i z plastrem pomidora :). Gorąco polecam!

Źródło: Nigella Lawson – Kuchnia

buleczki

Porcja na 12-14 bułeczek:

  • 175 g purée z dyni (patrz przepis na sernik z dyni),
  • 50 g tartego parmezanu (pominęłam),
  • 1 jajko duże,
  • 1 łyżeczka sosu Worcestershire,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • duża szczypta białego pieprzu (dałam zwykły),
  • 2 łyżeczki oliwy chili (dałam oliwę oraz dużą szczyptę chili),
  • 250 g mąki + do podsypywania,
  • 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki sody,
  • trochę mleka do posmarowania

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. W misce wymieszaj dyniowe purée, parmezan, jajko, sos, sól, pieprz i oliwę. Dobrze wymieszaj. W drugiej misce wymieszaj mąkę, proszek i sodę. Sypkie składniki dodaj do mokrych. Zagnieć ciasto. Rozwałkuj na grubość ok. 5 cm. Wykrój np. za pomocą szklanki bułeczki. Ułóż je na blasze w odstępach od siebie. Posmaruj babeczki pędzlem zanurzonym w mleku i piecz ok. 15 minut. Lekko przestudź. Smacznego!

buleczki2

Sernik z dyni

Uwielbiam takie eksperymenty. Nikogo w mojej rodzinie chyba już one nie dziwią. Kiedy widzą mój podejrzany uśmieszek lub kiedy pytam „jak myślicie z czym to jest?” już wiedzą co się kroi ;). Tak było i z tym sernikiem. Od dawna chciałam taki upiec, brakowało mi tylko dobrego przepisu. Na szczęście przeglądając wrześniową Kuchnię natrafiłam na coś interesującego. A jakie wrażenia? Sernik jest bardzo kremowy, delikatny, o korzennym smaku, ja mój dodatkowo posypałam cynamonem. Do sernika potrzebujecie purée z dyni, jeśli Wam zostanie w następnym wpisie podam fajny przepis na jego wykorzystanie :).

Źródło: magazyn Kuchnia 09/2011

sernik dyniowy

  • 2 szklanki purée z dyni,
  • 750 g tłustego twarogu (dałam półtłusty, wiaderkowy, zmielony),
  • 6 jajek,
  • 1 laska wanilii (dałam ekstrakt waniliowy),
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu,
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego,
  • 1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru (dałam 1/4 łyżeczki mielonego),
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • 200 g cukru pudru
  • *dałam jeszcze 1 płaską łyżkę mąki ziemniaczanej

Aby przygotować purée, ścieramy miąższ z dyni (ok. 1-1,2 kg, jeśli wyszło nam więcej możemy je zamrozić, zrobić zupę itd.) na tarce i gotujemy pod przykryciem z kilkoma łyżkami wody, aż zmięknie, a następnie miksujemy. Studzimy, miksujemy z twarogiem. Dodajemy jajka, ziarenka wyskrobane z wanilii, cynamon, ziele angielskie, imbir, sól i sok z cytryny. Miksujemy. Mieszamy z cukrem pudrem i mąką ziemniaczaną. Tortownicę (moja 21 cm) szczelnie owijamy od zewnątrz folią aluminiową, wyściełamy pergaminem i wstawiamy do większej formy do której wlewamy wodę (użyłam gorącej) do 2/3 wysokości tortownicy. Napełniamy tortownicę ciastem i pieczemy 1 godzinę 40 minut w temp. 170 stopni. Studzimy i wstawiamy na noc do lodówki. Smacznego!

sernik dyniowy

sernik dyniowy

Sloppy Joe

Danie (a raczej jego ideę) miałam okazję spróbować w Stanach. Potrzebujemy hamburgerowej bułki, którą nadziewamy mieloną wołowiną z przyprawami i sosem pomidorowym. U mnie wersja z wołowiną BBQ z przepisu Nigelli. Mimo iż połączenie wydaje się być dziwne, w smaku jest bardzo dobre :). Bułeczki już Wam przedstawiłam, więc pora na pyszne, lekko słodkie nadzienie. Polecam!

Przyznam Wam się też, że w książka „Kuchnia” jest chyba pierwszą z której w ciągu dwóch tygodni wypróbowałam już 3 przepisy (to mój rekord jeśli chodzi o książki kucharskie) i wszystkimi jestem zachwycona.

Źródło – Nigella Lawson „Kuchnia”

sloppy joe

4-8 porcji:

  • 1 łodyga selera naciowego,
  • 2 ząbki czosnku, obrane,
  • 2 cebule, obrane i przekrojone na pół,
  • 150 g wędzonego boczku bez skóry,
  • 2 marchewki, obrane i pokrojone w kawałki,
  • 2 łyżki oleju,
  • 1 łyżka ciemnego cukru trzcinowego,
  • szczypta mielonych goździków (pominęłam),
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego,
  • 500 g mielonego mięsa wołowego

Do przygotowania w dzbanku:

  • 1 puszka (400 g) pomidorów + 1 puszka wody (na przyszłość wodę pominę),
  • 3 łyżki soku Worcestershire,
  • 3 łyżki burbona,
  • 2 łyżki ciemnego cukru trzcinowego,
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • *dodałam jeszcze chili do smaku

Do podania:

  • 6-8 bułek hamburgerowych

Włóż seler, czosnek, cebulę, boczek i marchewkę do malaksera i zmiksuj na pastę.

Rozgrzej olej na patelni z grubym dnem lub żeliwnym naczyniu, po czym włóż zmiksowane składniki. Gotuj przez 15-20 minut na małym ogniu, mieszając co chwila, dopóki nie zmiękną.

Kiedy warzywa się gotują, wymieszaj płynne składniki (z 2 łyżkami cukru trzcinowego) w dzbanku.

Do masy warzywnej na patelni dodaj łyżkę cukru trzcinowego oraz goździki i ziele angielskie. Następnie włóż mięso. Podsmaż mieszając aż straci kolor surowizny. Wlej zawartość dzbanka i delikatnie mieszając połącz z mięsem i warzywami. Przykryj pokrywką i ustaw najmniejszy ogień. Duś całość 25 minut (ja w połowie zdjęłam pokrywkę, żeby woda odparowała). Podawaj w bułce.

Bułeczki hamburgerowe

Kiedyś cały dzień doskwierał mi brak czegoś słodkiego, jednak mocno się zawzięłam w sobie i nic nie piekłam… to znaczy nic słodkiego. Bo bułeczki musiały być upieczone i już! W konkretnym celu o którym powiem w następnym wpisie. Wracając do bułeczek – chyba najbardziej wyrośnięte i mięciutkie jakie w życiu robiłam. Byłam mocno zaskoczona, że tak urosły w piekarniku, bo nic tego nie zapowiadało. Powiem Wam też, że ostatnio przerzuciłam się całkowicie na świeże drożdże. Robiłam niektóre przepisy raz z suszonymi i raz ze świeżymi i te drugie lepiej wyrastają i ciasto wydaje mi się bardziej elastyczne. Wy możecie zrobić te bułeczki z suszonymi. Polecam, bo są naprawdę pyszne.

Przepis Marthy Stewart znaleziony u Liski

bulki hamburgerowe

8 dużych bułek:

  • 3/4 szklanki cieplej wody,
  • 1/3 szklanki mleka w proszku*,
  • 2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego,
  • 1,5 łyżki cukru,
  • 3/4 łyżeczki soli,
  • 12 g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka instant,
  • 1 jajko,
  • 2,5 szklanki mąki

Do posmarowania bułek:

  • 1 żółtko,
  • 1 łyżka mleka,
  • sezam

Wodę, mleko, masło i cukier umieszczamy w misce i mieszamy. Dodajemy drożdże, mieszamy i odstawiamy na 10 minut. 2 szklanki mąki łączymy z jajkiem i zaczynem. Zagniatamy elastyczne ciasto dodając po trochu pozostałą mąkę. Ciasto nie powinno się lepić do ręki. Z ciasta formujemy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy gazą i odstawiamy na ok. 45 minut. Formujemy 8 bułeczek, które zostawiamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Kulki lekko spłaszczamy. Zostawiamy na 45 minut. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Bułeczki smarujemy żółtkiem wymieszanym z mlekiem i posypujemy sezamem. Pieczemy 13-15 minut. Studzimy. Smacznego!

*jeśli nie mamy mleka w proszku zamiast wody do ciasta dodajemy mleko