Witam Was wszystkich poświątecznie! I z zapasem nowych przepisów. W tym roku starałam się zachować umiar i wstrzemięźliwość w pochłanianiu świątecznych smakołyków czasami jednak było trudno. Na przykład przy tym cieście. Które wymyśliłyśmy z Mamą. Jest to połączenie kilku przepisów ale coś czuję, że wpisze się na stałe do naszego świątecznego repertuaru. Kruche, delikatne wprost rozpływające się w ustach ciasto przełożone orzechowym kremem i przełamane kwaśnym dżemem z porzeczki – mniam!
Ciasto:
250 g margaryny lub masła,
200 g cukru,
300 g mąki,
6 jaj,
1 łyżeczka amoniaku
Masa:
2 jajka,
Pół szklanki cukru,
1 masło,
150 g zmielonych orzechów,
1 paczka herbatników (100 g),
Dodatkowo:
Słoik dżemu z czarnej porzeczki
Ciasto: masło utrzeć z cukrem, dodawać po jednym jajku. Wsypać mąkę wymieszaną z amoniakiem – masa jest dosyć rzadka. Masę podzielić na 3 części. Dużą blaszkę (36×24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować cienko ciastem i piec w temp. 180 stopni na złoty kolor (ok. 20-30 minut). Upiec 3 placki. Ostudzić.
Krem: Cukier ubić z jajkami na parze, wystudzić. Miękkie masło utrzeć na puch, dodawać powoli jajka cały czas miksując. Dodać sparzone wrzącym mlekiem orzechy (ostudzone) oraz drobno pokruszone herbatniki (najlepiej przepuścić je przez maszynkę do mięsa lub rozdrobnić w malakserze).
Przełożenie: ciasto – dżem – 1/3 masy – ciasto – dżem – 1/3 masy – ciasto – 1/3 masy – ja dodatkowo polałam ciasto polewą i posypałam posiekanymi orzechami.
Ciasto musi trochę „poleżeć” żeby placki zmiękły. Smacznego!