Tort idealny na lato, lekki, czekoladowy, pełen wiśni. U mnie z wykorzystaniem zeszłorocznych przetworów – wiśni w soku własnym, ale oczywiście można użyć świeżych i jest to nawet wskazane! Tort wcale nie jest trudny do zrobienia. Przygotowywałam go już parę razy i zawsze z chęcią do tego przepisu z Poradnika Domowego powracam. Choć przyznaję, że trochę go zmieniłam. Polecam i pozdrawiam Was słonecznie z tarasu moich rodziców :).

Przepis na tortownicę o śr. 24 cm:
Ciasto:
15 dag mąki pszennej,
5 dag mąki ziemniaczanej,
6 jaj,
15 dag gorzkiej czekolady,
15 dag cukru,
aromat waniliowy,
15 dag masła,
łyżeczka proszku do pieczenia,
Poncz:
125 ml wiśniówki plus 125 ml wody lub 125 ml soku z wiśni wymieszanego z 125 ml wódki
Krem Chantilly:
750 ml śmietanki 36%,
2 łyżeczki żelatyny,
3 łyżki cukru pudru,
łyżka cukru waniliowego
Dodatkowo:
50 dag wiśni świeżych lub z kompotu,
2 łyżki cukru* (jeśli używamy wiśni z kompotu to cukier pomijamy)
*2 łyżki mąki ziemniaczanej (do wiśni z kompotu)
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. 2/3 czekolady topimy w kąpieli wodnej, studzimy. Resztę wkładamy do zamrażarki. Przesiewamy mąkę pszenną z ziemniaczaną, starannie mieszamy z proszkiem do pieczenia. Ucieramy miękkie masło na puch, nadal ucierając dodajemy po jednym żółtku i cukier. Teraz powoli wlewamy letnią czekoladę, aromat waniliowy. Z białek ubijamy sztywną pianę. Mieszając masę żółtkową, porcjami wsypujemy mąkę i dodajemy pianę z białek. Przelewamy ciasto to tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez 10 minut przy lekko niedomkniętych drzwiczkach (najlepiej włożyć trzonek drewnianej łyżki). Po 10 minutach zamykamy piekarnik i pieczemy jeszcze przez ok. 35 minut – sprawdzamy patyczkiem. Ciasto wyjmujemy, studzimy, kroimy na 3 blaty.
Wersja z wiśniami z kompotu*: wiśnie wkładamy go garnuszka, wlewamy ok. 100 ml wody, gotujemy. 50 ml wody mieszamy z mąką ziemniaczaną, dodajemy do wiśni i gotujemy chwilę. Studzimy.
Wersja ze świeżymi wiśniami: wlewamy do rondla pół szklanki gorącej wody, wsypujemy cukier i gotujemy. Do gorącego syropu wsypujemy wydrylowane wiśnie, gotujemy razem przez kilka minut na małym ogniu a następnie studzimy i osączamy na sicie.
Krem: żelatynę wsypujemy do małego rondelka i zalewamy niewielką ilością zimnej wody, czekamy aż napęcznieje. Następnie stawiamy na mały ogień i rozpuszczamy. Pozostawiamy do ostygnięcia, ale powinna zostać płynna, nawet może być trochę letnia. Zimną kremówkę ubijamy, pod koniec ubijania dodając cukier puder i waniliowy. Teraz powoli, cienkim strumyczkiem wlewamy żelatynę, mieszając śmietanę lekko rózgą.
Przełożenie: pierwszy blat nasączamy 1/3 ponczu, kładziemy połowę wiśni i 1/4 kremu. Przykrywamy drugim blatem, nasączamy, kładziemy resztę wiśni i 1/4 kremu. Kładziemy ostatni blat, nasączamy, dekorujemy resztą kremu, startą czekoladą i wiśniami lub czereśniami z syropu.

