Czy znacie te bułeczki? Dla mnie to smak dzieciństwa, lekko słodkie, pięknie pachnące, z dużą ilością rodzynek, dawno nie widziałam ich na sklepowych półkach, ale dlaczego by nie upiec ich samemu? Te są przepyszne! Gorąco zachęcam Was do zrobienia ich w domu 🙂
Źródło

Porcja na 12 bułek:
- 500 g mąki pszennej chlebowej,
- 7 g suchych drożdży lub 14 g drożdży świeżych,
- 330 ml mleka,
- 2 łyżki masła (40 – 50 g),
- 1 łyżeczka soli,
- 1/3 szklanki melasy,
- 1 łyżeczka brązowego cukru,
- 4 łyżeczki kawy zbożowej,
- 100 g rodzynek
Do posmarowania:
- 1 jajko, roztrzepane
- 1 łyżka mleka
Suche drożdże mieszamy z mąką i cukrem, ze świeżych robimy zaczyn. Podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim melasą i masło, lekko studzimy. Do mąki dodajemy letnie mleko, sól, kawę zbożową, rodzynki i dokładnie wyrabiamy (możemy lekko dosypać mąki jeśli będzie zbytnio się kleiło). Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (podwojenia objętości)
Formujemy bułeczki, wykładamy je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawiamy do napuszenia. Smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Pieczemy około 20 minut w temp. 190 stopni.



