Napój karmelowy a la Nestea

Na ostatnie upały ratowaliśmy się takim napojem. Świetnie gasił pragnienie a przy tym smakował jak Nestea. Napój należy spożyć w ciągu maksymalnie 48 godzin i przechowywać cały czas w lodówce.

Jeszcze dziś do północy możecie wysyłać konkursowe zgłoszenia :). Wyniki postaram się ogłosić we wtorek lub środę

napój karmelowy

  • 5 l wody + 1 szklanka
  • 1,5 szklanki cukru,
  • 5 cytryn
  • *ew. miód, syrop z agawy

Wodę zagotowujemy. Z cukru robimy ciemny karmel. Dodajemy do niego dodajemy szklankę wody i mieszamy aż do rozpuszczenia się karmelu. Roztwór wlewamy do wody, do której dodajemy też sok i miąższ wyciśnięty z czterech cytryn oraz jedną cytrynę obraną ze skórki i pokrojoną na plastry. Napój chłodzimy, odcedzamy – inaczej stanie się gorzki, ewentualnie dosładzamy miodem lub syropem z agawy. Podajemy z lodem.

print to pdf

Cytrynka

Im dłużej bloguję tym więcej mam odwagi eksperymentować. Wcześniej nie potrafiłam się obejść bez konkretnego przepisu, dziś sama powoli coś tworzę, myślę nad ciekawymi połączeniami smaków, rozrysowuję kolejne warstwy deserów czy ciast (do dań jeszcze nie mam odwagi choć i tu trochę kombinuję) i strasznie się cieszę kiedy moje „dzieło” wychodzi i smakuje.

Dzisiejsze ciasto jest lekkie niczym chmurka, niezbyt słodkie a orzeźwiające. Gdzieś podpatrzyłam patent z herbatnikami w lukrze na wierzchu. Resztę wykombinowałam sama i jestem naprawdę dumna z tego ciasta! Jeśli tylko zechcecie wypróbować mój przepis możecie go łatwo wydrukować z formatu pdf dostępnego na dole wpisu 🙂

Tak jak pisałam w poprzednim wpisie do wypieku użyłam tej foremki

Przypominam Wam także o konkursie – nie zostało już dużo czasu a nagrody są fajne 🙂

cytrynka

Porcja na formę 20×20 cm

Biszkopt:

  • 2 jajka,
  • 1 białko,
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 1/2 szklanki mąki,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka octu

Krem cytrynowy:

  • 2 szklanki wody,
  • sok z 3 cytryn,
  • 6 łyżek cukru,
  • budyń śmietankowy bez cukru,
  • galaretka cytrynowa,
  • 220 g masła

Krem śmietankowy:

  • 500 ml śmietany 30%
  • 1 płaska łyżka żelatyny
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Dodatkowo:

  • herbatniki – 100 g,
  • cukier puder,
  • sok z cytryny

Biszkopt*: białka ubić na sztywno pod koniec ubijania dodając cukier. Do piany dodajemy żółtka, delikatnie mieszamy. Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz ocet i znów delikatnie mieszamy. Przekładamy do formy i pieczemy w temp. 180 stopni do „suchego patyczka” – u mnie ok. 20 minut.

Krem cytrynowy: jedną szklankę wody gotujemy z sokiem z cytryn oraz cukrem. Gdy zacznie wrzeć wsypujemy galaretkę, mieszamy aż do rozpuszczenia żelatyny. W reszcie wody rozpuszczamy proszek budyniowy. Roztwór wlewamy do gotującej się wody z galaretką i chwilę gotujemy – masa powinna przypominać średnio gęsty kisiel. Chłodzimy.

Miękkie masło ucieramy na puszysty krem, dodajemy po łyżce masy cytrynowej cały czas miksując.

Krem śmietankowy: żelatynę zalewamy niewielką ilością zimnej wody i zostawiamy żeby spęczniała. Żelatynę podgrzewamy aż się rozpuści i lekko studzimy. Zimną kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder oraz wlewając cienkim strumyczkiem letnią żelatynę cały czas miksując.

Złożenie ciasta**: biszkopt przekrawamy na 2 blaty – na jeden nakładamy krem cytrynowy, kładziemy drugi blat, na to krem śmietanowy, następnie układamy herbatniki, które smarujemy lukrem zrobionym z cukru pudru i soku cytrynowego. Odstawiamy na kilka godzin do stężenia.

*Biszkopt możemy zrobić dzień wcześniej – łatwiej da się przekroić

**Ciasto „składałam” w formie w której piekłam biszkopt, zrobiłam mu podwyższone boki z papieru do pieczenia złożonego parę razy oraz sklejonego taśmą 🙂

cytrynka2

print to pdf

Fale Dunaju

Ciasto pewnie wszystkim doskonale znane. U nas pieczone przy okazji większych Świąt jako tzw. pewniak. Chociaż i z tym pewniakiem różnie bywa. Też tak macie czasami, że robicie ciasto po raz n-ty i za tym n-tym razem nie wychodzi? Tym razem jednak Fale wyszły i smakowały. Zawsze co roku to właśnie z myślą o tym cieście Mama robi kilka dużych słoików wiśni w cukrze :).

Nie wiem jak Was ale mnie taka pogoda odpędza jak najdalej od kuchni, najchętniej to tylko jadłabym lody i piła lemoniadę ;). Mam nadzieję, że wspaniale spędzacie ten długi weekend :). Przypominam Wam o konkursie, zostało jeszcze kilka dni na wysłanie zdjęć wypróbowanych przepisów lub zostawienie komentarza -szczegóły tutaj

Uwaga: może zauważyliście, że pod przepisem pojawiła się ikonka drukarki – na razie tylko tutaj ale możecie sobie przepis ściągnąć w wersji pdf i wydrukować, mam nadzieję, że taka opcja się Wam spodoba i przyda 🙂

Fale Dunaju

Ciasto:

  • 250 g masła/margaryny,
  • 6 jajek,
  • 2 szklanki mąki,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,
  • 2 łyżki kakao,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • wiśnie (z syropu, mrożone) lub inne owoce,
  • *opcjonalnie łyżka rumu

Krem:

  • 200 g masła,
  • 500 ml mleka,
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,
  • sok z cytryny

Polewa z tego przepisu

Ciasto: utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym, dodając po jednym żółtku oraz mąkę wymieszaną z proszkiem i rum. Na końcu dodać ubitą na sztywno pianę z białek. Delikatnie wymieszać. Ciasto podzielić na 2 części. Do jednej dodać kakao a do drugiej 2 łyżki wody. Jasną część wyłożyć do foremki (36×24 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch wyłożyć ciemną masę oraz rozłożyć owoce. Piec ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Masa: 1,5 szklanki mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostałym mleku rozpuścić mąkę pszenną i ziemniaczaną. Roztwór wlać do gotującego się mleka. Gotować chwilę cały czas mieszając aż powstanie gęsty budyń. Schłodzić.

Miękkie masło utrzeć na puszysty krem, dodawać po łyżce zimnego budyniu cały czas miksując. Gdy masa będzie już połączona dodać trochę soku z cytryny – do smaku (można pominąć).

Na wystudzone ciasto wyłożyć krem, polać polewą.

Fale Dunaju2 

print to pdf

Ślimaczki z cynamonem i rodzynkami

Powinny nazywać się znikające ślimaczki :). Zjadłam ich nieprzyzwoitą ilość bo były naprawdę pyszne. Super mięciutkie, pachnące cynamonem, upakowane rodzynkami – niebo w gębie. Już zastanawiam się nad powtórką :)!

ślimaczki z cynamonem

  • 4 szklanki mąki,
  • 40 g drożdży świeżych,
  • 1/3 szklanki cukru,
  • pół łyżeczki soli,
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego,
  • 1 szklanka mleka,
  • 70 g masła
  • 1 jajko

Nadzienie:

  • 1/2 szklanki cukru (można dać pół na pół z brązowym),
  • 2 łyżeczki cynamonu,
  • duża garść rodzynek,
  • 80 g masła
  • 2 łyżki syropu z agawy (może być delikatny miód np. akacjowy lub golden syrup)

Lukier:

  • 1/2 szklanki cukru pudru,
  • sok z cytryny

Robimy zaczyn: drożdże kruszymy do miseczki, wsypujemy cukier, pół szklanki mąki zalewamy ciepłym mlekiem, mieszamy i odstawiamy do „ruszenia”.

Resztę mąki mieszamy z solą, dodajemy zaczyn i wyrabiamy, dodajemy stopione i lekko przestudzone masło oraz ekstrakt waniliowy i jajko. Wyrabiamy miękkie ciasto. Odstawiamy w ciepłym miejscu przykryte ściereczką aż podwoi objętość.

Nadzienie: masło topimy, połowę mieszamy z cukrem, cynamonem, namoczonymi wcześniej rodzynkami (rodzynki zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 10 minut, osączamy), syropem.

Ciasto drożdżowe rozwałkowujemy na prostokątny placek który smarujemy nadzieniem i zwijamy roladę (wzdłuż dłuższego boku). Roladę kroimy na dość grube plastry. Blaszkę (u mnie 32×21, ale lepiej wziąć większą) wykładamy papierem do pieczenia. Plastry wykładamy bo blaszki, powinny się stykać. Odstawiamy do wyrośnięcia, w międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Do gorącego piekarnika wstawiamy ślimaczki i pieczemy ok. 40 minut aż będą miały brązową skórkę. Jeszcze ciepłe smarujemy resztą masła. Studzimy, polewamy lukrem (cukier puder wymieszany z sokiem). Smacznego!

ślimaczki z cynamonem2

Cytrynowa babka piaskowa

Prosta i szybka babka piaskowa, czyli raczej z tych „suchych”. Moja pierwsza i na pewno nie ostatnia. Orzeźwiająca, wiosenna, dosyć długo trzymająca świeżość. Polecam!

Źródło – Kuchnia polska – Ewa Aszkiewicz

babka piaskowa

  • 4 jajka,
  • 2 szklanki mąki tortowej,
  • budyń cytrynowy,
  • szklanka cukru pudru,
  • 12,5 dag masła/margaryny,
  • łyżeczka proszku do pieczenia,
  • łyżeczka skórki otartej z cytryny,
  • sok wyciśnięty z całej cytryny
  • Ulubiona polewa lub lukier

Utrzyj masło z cukrem na puszystą masę. Dodawaj po jednym żółtku, cały czas mieszając. Powoli wsypuj mąkę przesianą z budyniem i proszkiem, wlej sok i dodaj skórkę cytrynową. Białka ubij na sztywno, wymieszaj z ciastem. Masę przełóż do formy na babkę wysmarowanej tłuszczem i wysypanej kaszą manną/bułką tartą. Piecz w temp. 180 stopni ok. 40-50 minut – babka powinna się ładnie zrumienić i zacząć odstawać od brzegów formy.

babka piaskowa2

babka piaskowa3

babka piaskowa4