Im dłużej bloguję tym więcej mam odwagi eksperymentować. Wcześniej nie potrafiłam się obejść bez konkretnego przepisu, dziś sama powoli coś tworzę, myślę nad ciekawymi połączeniami smaków, rozrysowuję kolejne warstwy deserów czy ciast (do dań jeszcze nie mam odwagi choć i tu trochę kombinuję) i strasznie się cieszę kiedy moje „dzieło” wychodzi i smakuje.
Dzisiejsze ciasto jest lekkie niczym chmurka, niezbyt słodkie a orzeźwiające. Gdzieś podpatrzyłam patent z herbatnikami w lukrze na wierzchu. Resztę wykombinowałam sama i jestem naprawdę dumna z tego ciasta! Jeśli tylko zechcecie wypróbować mój przepis możecie go łatwo wydrukować z formatu pdf dostępnego na dole wpisu 🙂
Tak jak pisałam w poprzednim wpisie do wypieku użyłam tej foremki
Przypominam Wam także o konkursie – nie zostało już dużo czasu a nagrody są fajne 🙂

Porcja na formę 20×20 cm
Biszkopt:
- 2 jajka,
- 1 białko,
- 1/2 szklanki cukru,
- 1/2 szklanki mąki,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka octu
Krem cytrynowy:
- 2 szklanki wody,
- sok z 3 cytryn,
- 6 łyżek cukru,
- budyń śmietankowy bez cukru,
- galaretka cytrynowa,
- 220 g masła
Krem śmietankowy:
- 500 ml śmietany 30%
- 1 płaska łyżka żelatyny
- 2-3 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:
- herbatniki – 100 g,
- cukier puder,
- sok z cytryny
Biszkopt*: białka ubić na sztywno pod koniec ubijania dodając cukier. Do piany dodajemy żółtka, delikatnie mieszamy. Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz ocet i znów delikatnie mieszamy. Przekładamy do formy i pieczemy w temp. 180 stopni do „suchego patyczka” – u mnie ok. 20 minut.
Krem cytrynowy: jedną szklankę wody gotujemy z sokiem z cytryn oraz cukrem. Gdy zacznie wrzeć wsypujemy galaretkę, mieszamy aż do rozpuszczenia żelatyny. W reszcie wody rozpuszczamy proszek budyniowy. Roztwór wlewamy do gotującej się wody z galaretką i chwilę gotujemy – masa powinna przypominać średnio gęsty kisiel. Chłodzimy.
Miękkie masło ucieramy na puszysty krem, dodajemy po łyżce masy cytrynowej cały czas miksując.
Krem śmietankowy: żelatynę zalewamy niewielką ilością zimnej wody i zostawiamy żeby spęczniała. Żelatynę podgrzewamy aż się rozpuści i lekko studzimy. Zimną kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder oraz wlewając cienkim strumyczkiem letnią żelatynę cały czas miksując.
Złożenie ciasta**: biszkopt przekrawamy na 2 blaty – na jeden nakładamy krem cytrynowy, kładziemy drugi blat, na to krem śmietanowy, następnie układamy herbatniki, które smarujemy lukrem zrobionym z cukru pudru i soku cytrynowego. Odstawiamy na kilka godzin do stężenia.
*Biszkopt możemy zrobić dzień wcześniej – łatwiej da się przekroić
**Ciasto „składałam” w formie w której piekłam biszkopt, zrobiłam mu podwyższone boki z papieru do pieczenia złożonego parę razy oraz sklejonego taśmą 🙂

