Lata temu jadłam podobną zupę u mojej szwagierki. Wiele razy sobie obiecywałam, że zrobię taką sama i dopiero niedawno się zmobilizowałam, żałuję że tak późno, bo zupa jest rewelacyjna. Rozgrzewająca i sycąca, idealna na jesienno-zimowe dni.

około 4-6 porcji
- 300 g mięsa mielonego wołowego lub wołowo-wieprzowego,
- 1 cebula,
- 1 duży por,
- 2 małe marchewki,
- pól szklanki śmietanki kremówki,
- 1 serek topiony śmietankowy,
- 1,5 l bulionu warzywnego,
- kilka pieczarek
Mięso podsmażamy na kilku łyżkach oleju. Zdejmujemy mięso i do tego samego garnka przekładamy drobno pokrojoną cebulę, por (i białą i zieloną część) w półplasterki i drobno pokrojoną marchew (ja cebulę i marchew wrzuciłam do malaksera i zmiksowałam na drobne kawałki). Smażymy przez parę minut, dodajemy bulion, mięso i pokrojone w plasterki pieczarki. Gotujemy 30 minut. Serek miksujemy ze śmietanką, hartujemy gorącą zupą i dodajemy wszystko do zupy. Gotujemy chwilkę i doprawiamy solą i pieprzem.
