Muffinki czekoladowe

Czekoladowe muffinki, które na pewno posmakują dzieciom. Bardzo czekoladowe i mięciutkie, z kawałkami czekolady w cieście. Mojemu synkowi posmakowały ale nie tylko jemu ;).muffinki_czeko_mocno

Źródło

  • 150 g masła
  • 150 g czekolady (dowolnej, deserowej, mlecznej, białej lub gorzkiej)
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka kawy zbożowej lub kakao
  • 1 szklanka (190 g) cukru
  • 1 łyżka cukru wanilinowego,
  • 2 duże jajka (L)
  • 170 ml mleka

Do jednej miski przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao i kawę zbożową. Dodajemy cukier, cukier wanilinowy, mieszamy.

W drugiej misce miksujemy jajka z mlekiem. Płynne składniki przelewamy do sypkich, mieszamy, dodajemy roztopione masło i posiekaną czekoladę. Krótko mieszamy. Przekładamy masę do papilotek i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut.

Babeczki do koszyczka (muffinki budyniowe)

W tym roku nie szaleję ze świątecznymi przepisami, bo nie mam w planach wielu wypieków, tak naprawdę to poza tymi babeczkami będę robiła jeszcze jedno ciasto. Dzisiejsze babeczki gorąco Wam polecam, są przepyszne. Wprost rozpływają się w ustach, są tak delikatne.

Źródło: zmodyfikowany przepis z książki Doroty Świątkowskiej – Moje wypieki wielki powrót!

babeczki_do_koszyczka2

Porcja na 12-14 babeczek:

  • 3 jajka L,
  • 110 g drobnego cukru do wypieków,
  • 60 g mąki,
  • 70 g mąki ziemniaczanej,
  • 40 g budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru,
  • 120 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka powinny mieć temperaturę pokojową. Wkładamy je do bardzo ciepłej wody i odstawiamy na pół godziny.

Mąkę przesiewamy z mąką ziemniaczaną i proszkiem. Masło topimy, studzimy.

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę (powinna potroić swoją objętość). Dodajemy przesiane suche składniki, mieszamy do połączenia, wlewamy masło wciąż ubijając. Ciasto przekładamy do formy na muffinki wyłożonej papilotkami (mniej więcej do 3/4 wysokości), pieczemy około 25-30 minut w temp. 160 stopni. Studzimy na kratce. Wystudzone możemy polać lukrem.

babeczki do koszyczka

Babeczki sówki

Wstyd się przyznać, ale te sówki robiłam prawie rok temu (bo na Dzień Dziecka). Niestety ostatnio mam mniej czasu na blogowanie ale w mam nadzieję, że wkrótce uda mi się dodać wszystkie zaległe przepisy. Wracając do sówek, oprócz tego, że są urocze są także pyszne!

Źródło: Dorota Świątkowska – Moje wypieki i desery

sowki3

Porcja na 12 babeczek:

  • 130 g masła
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 – 3 łyżki mleka
  • ciasteczka typu oreo
  • pastylki M&M’s
  • 100 g gorzkiej czekolady + 2 łyżki masła

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę mieszamy z proszkiem i przesiewamy.

Masło ucieramy masło z cukrem na puszystą masę, dodajemy po jednym jajku ciągle ucierając. Dodajemy mąkę z proszkiem i mleko, mieszamy łyżką do połączenia składników.

Formę wykładamy papilotkami, do każdej nakładamy ciasto. Pieczemy w temp. 180 stopni przez 20-25 minut. Wyjmujemy z formy, studzimy.

Markizy rozdzielamy na pół by na jednej części był krem. Część bez kremu kroimy na pół.

Czekoladę rozpuszczamy z masłem w kąpieli wodnej, odstawiamy do lekkiego zgęstnienia.

Czekoladą smarujemy babeczki, przyklejamy oczy sówek i powieki, dziobki i oczy robimy z cukierków.

Babeczki czekoladowo-wiśniowe

Pyszne i proste w wykonaniu, wystarczy kilka składników a efekt murowany! Polecam!

Źródło: Nigella Lawson – „Jak być domową boginią”

babeczki czekoladowo wiśniowe

Porcja na 12 babeczek:

Ciasto:

  • 125 g miękkiego masła.
  • 100 g gorzkiej czekolady połamanej na kawałki,
  • 300 g dżemu wiśniowego,
  • 150 g drobnego cukru,
  • szczypta soli,
  • 2 dużej jajka, rozkłócone,
  • 150 g mąki,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Polewa:

  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 100 ml śmietany kremówki,
  • 12 czerwonych kandyzowanych wiśni (użyłam wiśni z kompotu)

Rozgrzewamy piekarnik do temp. 180 stopni.

Masło topimy, gdy jest prawie stopione dodajemy czekoladę. Gdy czekolada zmięknie zdejmujemy garnuszek z ognia, mieszamy. Dodajemy dżem, cukier, sól, jajka. Mieszamy, dodajemy mąkę, mieszamy. Przelewamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papilotkami i pieczemy 25  minut. Odstawiamy do lekkiego wystudzenia, następnie wyjmujemy z formy.

Polewa: połamaną czekoladę wrzucamy do garnuszka ze śmietaną. Doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy z ognia i mieszamy trzepaczką aż krem będzie gęsty i gładki. Nakładamy polewę na babeczki, pośrodku nakładamy po jednej wiśni.

Czekoladowe babeczki z chałwowym kremem

Dawno nie robiłam muffinek, w sumie to nie wiem dlaczego. Za to te robiłam dwa razy, bo pierwsza partia zniknęła zanim zdążyłam je udekorować kremem :). Smakowały i to bardzo, ostatnio nawet Synek pytał kiedy znów zrobimy muffinki :).

Źródło

muffinki z kremem chałw

Porcja na 12 babeczek:

  • 140 g mąki pszennej tortowej,
  • 30 g kakao,
  • 3 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku (można pominąć),
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia,
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 2 jajka,
  • 3/4 szklanki mleka,
  • 90 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego (6 łyżek),
  • 80 g gorzkiej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej i lekko przestudzonej (dałam 100 g mlecznej czekolady)
  • 3/4 szklanki cukru (dałam 1/3 szklanki),
  • 1 łyżka likieru kawowego lub ekstraktu z wanilii

Krem chałwowy:

  • 300 ml śmietany kremówki 36%,
  • 200 g chałwy,
  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego

Dodatkowo:

  • trochę pokruszonej chałwy do dekoracji

Ciasto: W jednej misce mieszamy sypkie składniki (oprócz cukru), przesiewamy. W drugiej mieszamy mokre składniki, cukier i roztopioną czekoladę. Do mokrych dodajemy suche składniki i mieszamy rózgą do połączenia się składników.

Formę wykładamy papilotkami, napełniamy je ciastem do 2/3 wysokości, pieczemy około 25 minut w temp. 170 stopni, studzimy na kratce.

Krem: wieczór wcześniej kremówkę podgrzewamy z chałwą (często mieszając) aż chałwa się rozpuści i otrzymamy gładki sos. Studzimy i schładzamy przynajmniej przez 12 godzin w lodówce.

Krem miksujemy z mascarpone (krótko). Dekorujemy nim babeczki (najłatwiej zrobić to rękawem cukierniczym). Posypujemy pokruszoną chałwą.

Uwaga: mój krem wyszedł dosyć delikatny, pod wpływem ciepła szybko tracił kształt.