Szarlotka z budyniem II

Rzadko robię szarlotki ale jak się dostanie parę kilogramów jabłek to nie ma wyjścia ;). To nie tak, że nie lubię ale tak jakoś nam nie po drodze- zawsze na pierwszy rzut idą przepisy albo mega proste albo bardzo wymyślne. A szarlotka… Jest pyszna, pełna słodkich jabłek oraz z grubą warstwą waniliowego budyniu. Podobną szarlotkę pokazywałam już tu, tym razem jednak zmieniłam ciasto na to z tego ciasta.

szarlotka z budyniemv2

Blaszka 32×21 cm:

Ciasto kruche:

  • 500 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 300 g masła,
  • 250 g cukru pudru (polecam dać mniej ok. 200 g),
  • 3 żółtka,

Warstwa jabłkowa:

  • ok. 1,5 kg jabłek,
  • 2-3 łyżki cukru,
  • łyżeczka cynamonu

Warstwa budyniowa:

  • 1 l mleka,
  • 5 łyżek cukru,
  • 2 op. budyniu waniliowego bez cukru,
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej

Zimne masło posiekaj z mąką przesianą z proszkiem do pieczenia, dodaj cukier oraz żółtka. Ciasto włóż do lodówki na ok. 1 godzinę.

Jabłka zetrzyj na tarce o dużych oczkach, odciśnij sok.

750 ml mleka zagotuj z cukrem. W pozostałym rozrób proszek budyniowy i mąkę ziemniaczaną. Dodaj do gotującego się mleka. Chwilę pogotuj.

Ciasto podziel na 2 części. Jedną rozwałkuj do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (moje ciasto wyszło dosyć miękkie więc wyłożyłam je po kawałku rwąc ciasto palcami). Na ciasto wyłóż jabłka, posyp je cukrem oraz cynamonem. Na jabłka wylej gorący budyń. Na wierzch wyłóż pozostałe ciasto. Wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 50-60 minut. Wystudź.

Rabarbarowy torcik – tarta

Rabarbar dostałam od Mamy. Czekał sobie i czekał, a ja wertowałam książki, gazety, blogi w poszukiwaniu przepisu idealnego. Miałam ochotę na tartę i wiedziałam, że musi być z pianą na wierzchu. Przepis znalazłam w Kuchni. Niestety podczas porządków tzn. wyrzucania gazet, zaczęłam wycinać fajne przepisy i ten został mi niekompletny, o czym dowiedziałam się jak już ciasto było w połowie przygotowania. Może ktoś będzie miał pomysł jaki powinny być oryginalny przepis? :).

Mimo utrudnień tarta wyszła pyyyyszna! Ciasto jest cudownie kruche, maślane a miękki lekko cierpki rabarbar wspaniale współgra z waniliową bezą. Cudownie… 

torcik rabarbarowy

Składniki na tartę o śr. 20 cm*:

  • 2 jajka o temperaturze pokojowej
  • 250 g mąki,
  • 12 łyżek cukru,
  • 15 dag masła o temperaturze pokojowej,
  • 1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany (płaska),
  • 5 łodyg rabarbaru – ok. 50 dag,
  • 1 cukier waniliowy – 16 g

Rabarbar obieramy i kroimy na 4 cm kawałki. Układamy w jednej warstwie i posypujemy 5 łyżkami cukru. Zostawiamy na kilka godzin.

Żółtka oddzielamy od białek. Mąkę, 3 łyżki cukru i masło siekamy nożem, dodajemy żółtka, śmietanę, szybko zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto zawijamy w folię i wkładamy na co najmniej 1 godzinę do lodówki.

Okrągłą tortownicę lub formę na tartę wykładamy papierem do pieczenia. 2/3 ciasta wyklapiamy dno i boki (tu przepis się urywa częściowo i nie wiem co potem robi się z tym ciastem :D, może robi się kratkę?). Ciasto nakłuwamy, wkładamy na 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Na upieczonym cieście układamy odcedzone z soku kawałki rabarbaru i ponownie wkładamy na 15-20 minut do lodówki. W tym czasie z białek, 4 łyżek cukru i cukru waniliowego ubijamy bardzo sztywną pianę, tak aby można ją było kroić nożem. Pianę wykładamy łyżką na upieczonym cieście, wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut. Gdy białko zbrązowieje, wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim ciasto na ok. 20 minut (piekarnik ma być zamknięty). W foremce zostawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia. Ciasto podobno jest najlepsze parę godzin po upieczeniu.

*według mnie proporcja ciasta powinna być mniejsza o 1/3, choć jeśli byłoby mniej piany to też by było źle :), ja swoje ciasto zamroziłam i na pewno kiedyś wykorzystam :).

torcik rabarbarowy2

 

torcik rabarbarowy3

Ten torcik można by nazwać torcikiem z rosą 🙂 co widać na zdjęciu powyżej.

Przepis dodaję do akcji:



Mazurek kakaowy

Bardzo szybki i prosty mazurek. Będę go na pewno robić jeszcze nie jeden raz. Ciasto wyszło kruche, ale nie rozsypujące się. Dla mnie idealne! Polecam!

To już mój ostatni przedświąteczny wpis. Wszystkim życzę radosnych, spokojnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

mazurek

Porcja na dwa średniej wielkości mazurki.

Ciasto:

2 3/4 szklanki mąki,

300 g margaryny (użyłam Kasi) ale można też użyć masła,

3/4 szklanki cukru (można dać mniej, następnym razem dałabym 1/2 szklanki),

1 jajko

Dodatkowo:

1 puszka kakaowej masy kajmakowej (użyłam Bakallandu),

5-6 łyżek płatków migdałowych

Utrzyj margarynę z cukrem na puch, dodaj jajko i mąkę. Wszystko wymieszaj. Ciasto przełóż na blat i szybko zagnieć. Zawiń w folię i odłóż na 60 minut do lodówki (moje leżało ok. 8 godzin, po prostu zrobiłam je dzień w cześniej wieczorem i zostawiłam na noc :)).

Schłodzone ciasto rozwałkuj podsypując mąką. Przełóż do wyłożonych papierem do pieczenia blaszek średniej wielkości. Podwiń brzegi, ja dodatkowo zrobiłam wzorek widelcem. Piecz ok. 20 minut w temp. 180 stopni. Wystudź.

Gotowe mazurkowe spody posmaruj kajmakiem i posyp płatkami migdałowymi.

mazurek2

mazurek3

Smacznego!

Harataniec

Ciasto szerzej znane jako Pleśniak, ja jednak dostałam przepis od przyjaciółki pod tą właśnie nazwą. Wypróbowałam już wiele przepisów na ten specjał, a to ciasto było za kruche, dosłownie rozsypywało się, innym razem smak był nie taki jak powinien. Wtedy właśnie przypomniałam sobie, że doskonałego Pleśniaka/Haratańca robi moja Przyjaciółka :). Trochę wałkowania jest ale warto! Polecam!

Edycja 07.2015


Forma 33×23:

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki,
  • 250 g masła,
  • 3/4 szklanki cukru pudru,
  • 4 żółtka,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (płaskie),
  • 2 łyżki kakao,
  • cukier waniliowy,
  • powidła
  • 10 dag rodzynek

Piana:

  • 4 białka,
  • 4 łyżki cukru pudru,
  • kisiel wiśniowy

Ciasto: Zagniatamy ciasto, dzielimy na 3 części (ma wyjść naprawdę cienkie). Jedną część łączymy z kakao, zawijamy w folię i wkładamy do zamrażarki, jedną jasną zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki. Jedną z białych części ciasta wykładamy do foremki, wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto smarujemy powidłami, na to wykładamy ciemne ciasto (swoje starłam na tarce). Na nie wysypujemy sparzone i wystudzone rodzynki. Ubijamy pianę z cukrem, dodajemy kisiel, wykładamy na rodzynki. Na to ścieramy jasne ciasto. Pieczemy w temp 180 stopni, aż ciasto się zezłoci (około 40 minut).