Rzadko robię szarlotki ale jak się dostanie parę kilogramów jabłek to nie ma wyjścia ;). To nie tak, że nie lubię ale tak jakoś nam nie po drodze- zawsze na pierwszy rzut idą przepisy albo mega proste albo bardzo wymyślne. A szarlotka… Jest pyszna, pełna słodkich jabłek oraz z grubą warstwą waniliowego budyniu. Podobną szarlotkę pokazywałam już tu, tym razem jednak zmieniłam ciasto na to z tego ciasta.
Blaszka 32×21 cm:
Ciasto kruche:
- 500 g mąki pszennej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 300 g masła,
- 250 g cukru pudru (polecam dać mniej ok. 200 g),
- 3 żółtka,
Warstwa jabłkowa:
- ok. 1,5 kg jabłek,
- 2-3 łyżki cukru,
- łyżeczka cynamonu
Warstwa budyniowa:
- 1 l mleka,
- 5 łyżek cukru,
- 2 op. budyniu waniliowego bez cukru,
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
Zimne masło posiekaj z mąką przesianą z proszkiem do pieczenia, dodaj cukier oraz żółtka. Ciasto włóż do lodówki na ok. 1 godzinę.
Jabłka zetrzyj na tarce o dużych oczkach, odciśnij sok.
750 ml mleka zagotuj z cukrem. W pozostałym rozrób proszek budyniowy i mąkę ziemniaczaną. Dodaj do gotującego się mleka. Chwilę pogotuj.
Ciasto podziel na 2 części. Jedną rozwałkuj do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (moje ciasto wyszło dosyć miękkie więc wyłożyłam je po kawałku rwąc ciasto palcami). Na ciasto wyłóż jabłka, posyp je cukrem oraz cynamonem. Na jabłka wylej gorący budyń. Na wierzch wyłóż pozostałe ciasto. Wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 50-60 minut. Wystudź.
