Jamie Oliver – Człowiek Jedzenie Rewolucja

Jamie Oliver – Człowiek Jedzenie Rewolucja

Autor: Gilly Smith
Okładka: miękka
Ilość stron: 343
Wydawnictwo: Vesper

jamie oliver
Byłam zaskoczona biorąc tę książkę do ręki. Tak młody człowiek i już ma biografię? Może fani Jamiego nie byliby tak zdziwieni jak ja – która muszę się przyznać nie posiadam jego ani jednej książki. Nie oglądałam jego programów i dotychczas wiedziałam tylko, że ktoś taki jest.

Książka nie skupia się jednak na samym tytułowym bohaterze. Jest bardziej opowieścią o kuchni, o tym jak żywili i żywią się Brytyjczycy. To połączenie dwóch historii (choć można w sumie uznać, że historii jest o wiele więcej). Autor zaczyna opowieść od dzieciństwa Jamiego. O tym jak koleje losu sprawiły, że stał się jednym z najbardziej znanych i cenionych kucharzy na świecie. W tle rozgrywa się równolegle druga historia – ludzi, którzy Jamiego ukształtowali. Jego przyjaciół, mistrzów a także przeciwników. A tych pojawiło się wielu, szczególnie w momencie jak Jamie stawał się coraz bardziej sławny a szczegóły jego życia osobistego były powszechnie znane.

Cała historia zmierza w końcu do „rewolucji”. Projektów „Fifteen” oraz „Jamie’s School Dinners”. Obydwa były przełomem. Dzięki nim ludzie bardziej zainteresowali się jedzeniem a szczególnie tym co jedzą ich dzieci (Jamie’s School Dinners). Pokazuje jaką walkę musiał stoczyć tytułowy bohater by zmusić rząd do zapewnienia dzieciom zdrowej i smacznej żywności – nic dziwnego iż został nazwany „Ministrem Żywności XXI wieku”. Recenzję książki możecie znaleźć także tutaj

pg logo

Ciasto czekoladowe z cukinią

Wróciliśmy. Dwa tygodnie szybko zleciały, przez ten czas prawie zupełnie nic nie gotowałam – i nie powiem żebym się za tym stęskniła ;). Maluszek w domu skutecznie zniechęca do wszelkich prac domowych :D.

Wracając do ciasta – to jeden z moich ulubionych cukiniowych wypieków :). Czekoladowe, wilgotne ciasto w którym zupełnie nie czuć tego warzywnego dodatku. Robiłam je jakieś dwa lata temu i postanowiłam zrobić ponownie. Wtedy wyszło mi puszyste a tym razem bardziej jak brownies ;). Ale i tak polecam!

Źródło

ciasto czek z cuk

  • 115 g miękkiego masła,
  • pół szklanki oleju,
  • 250 g cukru (dałam 200 g),
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli,
  • 2 duże jajka,
  • pół szklanki kwaśnej gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego (dałam jogurt),
  • 300 g mąki pszennej,
  • 60 g kakao,
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (niekoniecznie),
  • 2 szklanki cukinii startej na tarce o dużych oczkach (około 340 g),
  • 60 g gorzkich chipsów czekoladowych lub posiekanej gorzkiej czekolady

Masło zmiksować na jasną puszystą masę. Dodawać stopniowo olej i nadal miksować. Dodać cukier, wanilię, sodę, proszek do pieczenia, sól. Zmiksować. Po kolei wbijać jajka nie przestając miksować.

Dodawać mąkę na przemian ze śmietaną, miksując. Dodać kakao i kawę, zmiksować. Na końcu dodać cukinię i chipsy czekoladowe, wymieszać.

Blachę o wymiarach 22 x 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć do niej ciasto. Piec w temperaturze 160ºC przez około 35 – 45 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Ciasto wyjąć, ostudzić, można polać polewą czekoladową.

ciasto czek z cuk2

ciasto czek z cuk3

Krakersy serowe

Zrobiłam te krakersy na inauguracyjny mecz. Wyszły doskonałe! Stwierdzam, że już nie będę sięgać po sklepowe skoro takie pyszności mogę zrobić sobie w domu i do tego wiem co jest w środku. Są chrupiąco-miękkie 🙂 obłędnie pachną i znikają w zastraszającym tempie! Polecam szczególnie na podjadanie podczas meczu Polska-Rosja!

krakersy serowe

Źródło – zmodyfikowany przepis z Poradnika Domowego

Porcja na 4 duże blaszki krakersów:

  • 1,5 szklanki mąki,
  • łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 10 dag masła lub margaryny,
  • 20 dag żółtego sera (warto dać jakiś wyrazisty w smaku np. cheddar),
  • pół łyżeczki soli,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • spora szczypta czubrycy czerwonej lub chili,
  • 2 jaja,
  • łyżka śmietany (lub nieco więcej),

Do posypania:

  • kminek, ostra papryka lub kto co lubi 😉

Posiekaj tłuszcz z mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dodaj sól, gałkę, chili, żółtka, śmietanę, starty żółty ser i szybko zagnieść ciasto (ja wszystkie składniki zmiksowałam robotem). Ciasto zawinąć w folię i na co najmniej 60 minut wstawić do lodówki.

Schłodzone ciasto rozwałkować na dość cienki placek. Wykrawać krakersy, układać w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać ulubioną przyprawą (ja posypywałam tylko połowę). Wstawić krakersy do piekarnika i piec ok. 20 minut w temp. 180 stopni – na złoty kolor.


print to pdf

Napój karmelowy a la Nestea

Na ostatnie upały ratowaliśmy się takim napojem. Świetnie gasił pragnienie a przy tym smakował jak Nestea. Napój należy spożyć w ciągu maksymalnie 48 godzin i przechowywać cały czas w lodówce.

Jeszcze dziś do północy możecie wysyłać konkursowe zgłoszenia :). Wyniki postaram się ogłosić we wtorek lub środę

napój karmelowy

  • 5 l wody + 1 szklanka
  • 1,5 szklanki cukru,
  • 5 cytryn
  • *ew. miód, syrop z agawy

Wodę zagotowujemy. Z cukru robimy ciemny karmel. Dodajemy do niego dodajemy szklankę wody i mieszamy aż do rozpuszczenia się karmelu. Roztwór wlewamy do wody, do której dodajemy też sok i miąższ wyciśnięty z czterech cytryn oraz jedną cytrynę obraną ze skórki i pokrojoną na plastry. Napój chłodzimy, odcedzamy – inaczej stanie się gorzki, ewentualnie dosładzamy miodem lub syropem z agawy. Podajemy z lodem.

print to pdf