
„Zdrowy detoks” – Ewa Jarosz
Nie jestem fanką restrykcyjnych diet dlatego trochę obawiałam się, że ta książka będzie namawiała do mocnych ograniczeń czy głodówki, z tym zresztą kojarzy mi się tytuł. Nic bardziej mylnego. Książka bardzo mnie wciągnęła (co było dla mnie zaskoczeniem, bo wcześniejsze książki o dietach które czytałam były mocno zniechęcające) bo w przystępny sposób opisuje zdrowe odżywianie, nie tylko pod katem odchudzania, ale także poszczególnych chorób tj. niepłodność, nadciśnienie, choroby żołądka czy osłabione włosy, paznokcie. Z zaciekawieniem czytałam jak jedzenie wpływa na nasz organizm, jak różne choroby mogą być spowodowane właśnie niewłaściwą dietą. A niewłaściwa dieta to nie tylko fast foody, ale przede wszystkim nieregularne posiłki, brak śniadań, zbyt dużo mięsa i soli w diecie, picie małej ilości wody. Niby każdy o tym wie ale mało kto stara się coś z tym zrobić i raczej nie zastanawiamy się jak to może wpłynąć na nasz organizm.
Podobało mi się opisanie poszczególnych posiłków, co powinno się w nich zawierać by dostarczyć organizmowi niezbędnego ale i zdrowego paliwa. W książce znajdują się także podpowiedzi dla osób pracujących na zmiany i mających problem z jedzeniem regularnie.
Sporo jest także porad jak zacząć taki „zdrowy detoks”, jak się zmotywować do zmian. Przekaz płynący z książki jest taki, każdy może choć trochę zdrowiej się odżywiać. Podoba mi się to że są przedstawione małe kroczki które mogą pomóc zmienić nasze nawyki na zdrowsze.
Jest trochę o porażkach w diecie, dlaczego się nam przydarzają, skąd się bierze efekt jojo i co robić by w diecie wytrwać.
Na końcu książki pojawia się kilka ciekawych przepisów, a po każdej części jest podsumowanie najważniejszych rzeczy.
Mi ta książka dała wiele do myślenia, zaczęłam się uważniej przyglądać swojej diecie i już wprowadziłam kilka istotnych zmian.


