Uwielbiam takie ciastka! Chrupiące z zewnątrz, lekko miękkie w środku, najeżone czekoladą. A do tego ogromne :), jedno ciasto na pewno miało wielkość nieco mniejszą niż płyta CD – ach ta Nigella!
zmodyfikowany przepis z książki „Kuchnia” – Nigelli Lawson
Porcja na 12 wielkich ciastek:
- 150 g miękkiego masła,
- 125 g jasnego cukru trzcinowego (pominęłam),
- 100 g miałkiego cukru (dałam 150 g),
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
- 1 jajko z lodówki,
- żółtko 1 jajka z lodówki,
- 300 g mąki,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 320 g łezek z mlecznej czekolady (dałam 100 g gorzkiej i 100 g mlecznej czekolady, posiekanej w kostkę)
Rozgrzej piekarnik do 170 stopni. Wyłóż blachę papierem do pieczenia. Roztop masło w rondelku i odstaw do ostygnięcia – ja pominęłam ten etap i po prostu zmiksowałam miękkie masło z cukrem. Dodaj ekstrakt, zimne jajko i żółtko, wymieszaj. Dodaj mąkę i solę oraz kawałki czekolady. Miarką albo łyżką do lodów o pojemności 60 ml nakładaj masę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach 8 cm (jeśli chcecie mniejsze ciastka polecam nakładać czymś mniejszym). Piecz ciasteczka 15-17 minut aż lekko zrumienią się na krawędziach. Ostudź ciasteczka przez 5 minut na blasze, zanim przełożysz je na metalową kratkę.


