Kiedy zobaczyłam zdjęcie tych ciasteczek na tym blogu zaintrygowało mnie jak zrobione są te charakterystyczne pęknięcia 🙂 i jak później posypać ciasto cukrem pudrem, żeby tak ładnie wyglądało. Okazało się to bardzo proste, w cukrze obtacza się ciasteczka jeszcze przed pieczeniem :)!
Przepis na ciasteczka jest szybki i prosty (ciasto najlepiej przygotować sobie wieczorem – dzień wcześniej przed planowanym pieczeniem). Polecam!
Edycja 07.09.2015
Porcja na ok. 50 ciastek (mi z połowy wyszło prawie 30 ciasteczek):
- 100 g masła,
- 150 g gorzkiej czekolady,
- 2 łyżki kawy rozpuszczalnej,
- 4 jajka,
- 2 szczypty soli,
- 1,5 szklanki cukru,
- 1 łyżka cynamonu,
- 2,5 szklanki mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 szklanka cukru pudru do obtaczania ciastek
Czekoladę, kawę i masło topimy w kąpieli wodnej do chwili, aż utworzą jednolitą masę. Odstawiamy do wystygnięcia. Jajka miksujemy z cukrem i solą około 5 minut, po czym dodajemy do nich masę czekoladową i mieszamy około 2 minuty. Mąkę mieszamy z cynamonem i proszkiem. Dodajemy do masy jajeczno-czekoladowej i zagniatamy ręcznie ciasto (ja ubiłam je mikserem). Ciasto pozostawiamy w misce i wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc. W lodówce ciasto stwardnieje i bez problemu będą się nam formować kulki, dobrze schłodzone ciasto jest warunkiem popękania ciasteczek (namawiam Was więc do pozostawienia ciasta na noc). Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha (u mnie ważyły ok. 20-23 g) i obtaczamy w cukrze pudrze. Pozostawmy sporą ilość cukru na kulkach. Robimy spore odstępy między ciastkami, bo rosną i rozpływają się na boki, ja na blaszce od piekarnika zmieściłam 16 kulek. Pieczemy dokładnie 11 minut. Ciastka wyjęte z piekarnika są bardzo miękkie i nie wolno ich zdejmować z blaszki, tylko zostawić do całkowitego wystygnięcia.

