Babeczki robiłam do przedszkola, pomyślałam, że takie połączenie na pewno przypadnie do gustu dzieciakom, z tego co wiem to tak też się stało bo zniknęły w oka mgnieniu. Jedyny problem jaki się pojawił to samo pieczenie, bo za nic nie mogłam wyjąć babeczek z formy, żałuję, że nie użyłam papilotek, bo ciasto jest bardzo delikatne i niestety babeczki się rozpadały, drugą partię zrobiłam już z papilotkami i ta wyszła o niebo lepiej. Takie rozwiązaniem Wam polecam!
Porcja na 24 kubeczki:
- 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
- 100 g masła
- 2 jajka
- 180 g drobnego cukru do wypieków (lub mniej)
- 100 g mąki pszennej
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 24 pralinki toffifee
Masło podgrzewamy do rozpuszczenia, dodajemy posiekaną czekoladę, odstawiamy na 2 minuty, potem mieszamy i lekko studzimy.
Jajka lekko mieszamy z cukrem. Dodajemy przestudzona czekoladę, mieszamy, dodajemy wanilię, mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszam do połączenia się składników.
Foremkę do mini-muffinek smarujemy masłem i oprószamy mąką (warto jednak zamiast tego użyć papilotek!). Nakładamy masę czekoladową do około 3/4 wysokości. Pieczemy 10-12 minut w temp. 180 stopni, wyjmujemy z piekarnika i od razu w gorące wciskamy pralinki. Odstawiamy do ostudzenia.
