Dyniowe whoopie pies z powidłami

Szybkie dyniowe ciasteczka o korzennym aromacie. Wspaniale smakują przełożone domowymi powidłami. Koniecznie zróbcie je tej jesieni!

dyniowe_whoopie

Źródło

  • 50 g masła,
  • 2/3 szklanki cukru,
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej,
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta soli,
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego,
  • 2 jajka M,
  • 1 szklanka (200 g) purée z dyni

Dodatkowo:

  • powidła śliwkowe
Masło miksujemy z cukrem przez 3 minuty. Małym strumieniem wlewamy olej, ciągle ubijając (około 1 minuty). Dodajemy po jednym jajku, puree z dyni, wymieszane z sodą,  proszkiem i przyprawami mąki. Ciasto wstawiamy do lodówki na godzinę.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, nabieramy łyżeczką masę i wykładamy na blaszkę. Wstawiamy do piekarnika na 12-13 minut, studzimy, przekładamy powidłami.

Dyniowa granola

Pomysł na pyszne i zdrowe śniadanie dla całej rodziny. Granola wyszła doskonała, pachniała obłędnie i z chęcią po przegryzaliśmy nie tylko jako posiłek ale jako taki chrupacz do filmów :). To dużo zdrowsza opcja niż popularne chrupki czy orzeszki, a przy okazji można przemycić dynię :). Taka granola może być zarówno śniadaniem, jak i deserem czy zdrową przekąską. Polecam!

granola_dyniowa

Przepis bierze udział w akcji Ambition z dbałością #Ambition

  • 2 szklanki płatków owsianych górskich,
  • 1/2 szklanki puree z dyni,
  • 3-4 łyżki miodu,
  • 3-4 łyżki cukru,
  • łyżeczka cynamonu,
  • duża szczypta imbiru,
  • duża szczypta gałki muszkatołowej,
  • spora garść pestek słonecznika,
  • spora garść rodzynek

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównujemy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 40-50 minut, mieszając co 10 minut płatki. Pieczemy aż się zarumienią, studzimy.


Kremowy makaron z kalafiorem

Jestem pracującą mamą 4-latka i jak każda mama staram się by moja pociecha jadła warzywa. Przyznaję, że różnie nam to wychodzi ale odkryłam, że najlepszym sposobem przemycenia warzyw jest ukrycie ich w sosie. Syn uwielbia makaron, ja tę miłość też podzielam bo makaron daje mnóstwo możliwości, jest prosty i szybki do przygotowania. Często problemem jest dla mnie wykorzystanie zalegających gdzieś w lodówkowej szufladzie warzyw. Wiadomo że najprostszym pomysłem jest zrobienie zupy, stworzenie dania głównego jest już dla mnie wyzwaniem. Gotując dla rodziny pilnuję by posiłek  był pożywny, wszystkim smakował no i przygotowanie musi być ekspresowe. Ten sos to był strzał w dziesiątkę! Synek wcinał aż mu się uszy trzęsły :), co dla mnie jest najlepszą rekomendacją!

kremowy_makaron

Przepis bierze udział w akcji „1000 pomysłów, jedna Lubella”

Porcja dla 3-4 osób:

  • 200 g makaronu Kokardki nr 51 Lubella

Sos:

  • 25 g masła,
  • 1,5 łyżki mąki,
  • 300-500 ml mleka 3,2%,
  • pół główki kalafiora,
  • 2 łyżki oleju
  • kilka gałązek świeżego tymianku,
  • sól, pieprz do smaku

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, na blaszkę wsypujemy podzielony na małe różyczki kalafior, mieszamy go z olejem, solimy. Wstawiamy do piekarnika na około 40-50 minut (pod koniec możemy na kilka minut włączyć funkcję przypiekania lub termoobiegu by lekko się zbrązowił).

Sos: do rondelka wrzucamy masło, roztapiamy, wsypujemy mąkę i mieszamy rózgą. Lekko podsmażamy, by mąka nie była surowa, ale nie robimy tego za mocno by nie zmieniła zbytnio koloru. Dolewamy trochę mleka, mieszamy, podgrzewamy, dolewamy kolejną porcję, po każdym dolaniu mocno mieszając by nie pojawiły się grudki. W międzyczasie gotujemy makaron al dente. Gdy wykorzystamy już mleko, doprawiamy. Do sosu dodajemy upieczony kalafior oraz posiekany tymianek. Mieszamy, sosem polewamy makaron i mieszamy.

 

 

1000 osobowości, 1000 pomysłów, jedna Lubella!

Cappuccino

Kolejne pyszne, przekładane ciacho. Jeśli spodziewacie się gości, którzy lubią kawowe smaki to będzie strzał w 10tkę. Porcja jak to u siostry Anastazji bywa – spora. Moją modyfikacją było dodanie kawowego nasączenia, polecam Wam ten pomysł.

Źródło: Wielka księga ciast siostry Anastazji

ciasto_cappuccino_s.a.

Forma 25×33 cm

Biszkopt:

  • 8 jajek L,
  • 280 g cukru,
  • 160 g,
  • 40 g kakao,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Ciasto kokosowe:

  • 200 g wiórków kokosowych,
  • 5 białek,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

  • 5 żółtek,
  • 500 ml mleka,
  • 3 łyżki mąki,
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 3/4 szklanki cukru,
  • 250 g miękkiego masła,
  • 60 g kawy cappuccino
  • 16 g cukru waniliowego

*opcjonalnie nasączenie np. mocna kawa lub herbata z cytryną

*opcjonalnie polewa np. taka

Biszkopt:

Białka ubijamy na sztywno pod koniec ubijania dodając cukier. Dodajemy żółtka, mieszamy, dodajemy mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem. Delikatnie mieszamy, przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40 minut. Studzimy, przekrawamy na 2 placki.

Ciasto kokosowe:

Białka ubijamy na sztywno pod koniec ubijania dodając cukier. Wsypujemy wiórki wymieszane z proszkiem. Delikatnie mieszamy, przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 20-25 minut.

Masa:

300 ml mleka gotujemy z cukrem i cukrem waniliowym, w reszcie mleka miksujemy żółtka, mąki. Dodajemy do gotującego się mleka, chwilę gotujemy ciągle mieszając, studzimy. Miękkie masło miksujemy na puszystą masę, dodając po łyżce budyniu, następnie cappuccino.

Przełożenie:

Biszkopt – 1/2 kremu – ciasto kokosowe – reszta kremy – biszkopt

*każdą warstwę ciasta możemy nasączyć

 

Brownies z kajmakiem

To moje drugie podejście do tego ciasta. Pierwsze okazało się klapą, bo zapomniałam dodać mąki ;). Cóż… takie wypadki się zdarzają i to nawet dosyć często, ale mnie to nie zraża. Spróbowałam drugi raz i wyszło bosko. Kawał porządnego, czekoladowo-krówkowego ciacha, jak cierpicie na jesienną chandrę koniecznie zjedzcie kawałek :).

brownies_z_kajmakim2

Źródło

Forma 28×21 cm:

  • 115 g masła
  • 170 g gorzkiej czekolady
  • 25 g kakao
  • 3 duże jajka
  • 200 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 140 g mąki pszennej
  • ok. 400 g masy kajmakowej (zużyłam tylko 200 g)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. W garnuszku roztapiamy masło, dodajemy połamaną czekoladę, mieszamy aż się rozpuści. Dodajemy kakao, dokładnie mieszamy. Masę przekładamy do misy miksera, dodajemy po jednym jajku po każdym miksując. Dodajemy cukier, wanilię, mąkę, miksujemy. Formę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy połowę ciasta, wyrównujemy. Na masę łyżką wykładamy 1/3 masy kajmakowej i końcem widelca robimy zygzaki. Wykładamy resztę ciasta i znów kajmak, ponownie robiąc zygzaki. Pieczemy 35-45 minut w temp. 175 stopni.