Placek jabłkowy z budyniem

Szarlotek nigdy dość,  a szarlotka z budyniem to ten typ ciasta, który nie potrafi mi się znudzić, szybko się robi i zawsze wychodzi i smakuje.

szarlotka_z_budyniemmm 

Wielka księga siostry Anastazji

Forma 33×23 cm:

Ciasto:

  • 250 g masła,
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej,
  • 2 szklanki mąki pszennej,
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 3/4 szklanki cukru pudru,
  • 4 jajka

Budyń:

  • 2,5 szklanki mleka,
  • 1 budyń,
  • 3 łyżki cukru
  • Dodatkowo:
  • słoik tartych/prażonych jabłek lub 1 1/2 kg jabłek
  • cynamon (opcjonalnie),

jeśli używamy świeżych jabłek warto dać kilka łyżek cukru

Ciasto: masło ucieramy z cukrem, dodajemy po jednym żółtku, miksujemy. Dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia, miksujemy, dodajemy pianę ubitą z białek, ciasto dzielimy na 2 części.

Budyń: z podanych składników gotujemy budyń.

Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy 1 część ciasta, wykładamy pokrojone na plastry albo starte na tarce jabłka (jeśli używamy świeżych posypujemy je lekko cukrem), zalewamy budyniem, przykrywamy resztą ciasta (ciasto jest dosyć problematyczne w rozsmarowywaniu).

Pieczemy w temp. 180 stopni około 50 minut.

Kubeczki brownie z toffifee

Babeczki robiłam do przedszkola, pomyślałam, że takie połączenie na pewno przypadnie do gustu dzieciakom, z tego co wiem to tak też się stało bo zniknęły w oka mgnieniu. Jedyny problem jaki się pojawił to samo pieczenie, bo za nic nie mogłam wyjąć babeczek z formy, żałuję, że nie użyłam papilotek, bo ciasto jest bardzo delikatne i niestety babeczki się rozpadały, drugą partię zrobiłam już z papilotkami i ta wyszła o niebo lepiej. Takie rozwiązaniem Wam polecam!

babeczki_z_toffi 

Źródło

Porcja na 24 kubeczki:

  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 180 g drobnego cukru do wypieków (lub mniej)
  • 100 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 24 pralinki toffifee

Masło podgrzewamy do rozpuszczenia, dodajemy posiekaną czekoladę, odstawiamy na 2 minuty, potem mieszamy i lekko studzimy.

Jajka lekko mieszamy z cukrem. Dodajemy przestudzona czekoladę, mieszamy, dodajemy wanilię, mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszam do połączenia się składników.

Foremkę do mini-muffinek smarujemy masłem i oprószamy mąką (warto jednak zamiast tego użyć papilotek!). Nakładamy masę czekoladową do około 3/4 wysokości. Pieczemy 10-12 minut w temp. 180 stopni, wyjmujemy z piekarnika i od razu w gorące wciskamy pralinki. Odstawiamy do ostudzenia.

Wiśniowiec z masą cytrynową

To ciasto bardzo posmakowało mojej mamie, ona lubi takie kwaśniejsze akcenty w ciastach i wybierając ciasta na święta właśnie to z myślą o niej zrobiłam.

ciasto_wisniowe_sa 

Źródło: Wielka księga ciast siostry Anastazji

Forma 33×23 cm:

Ciasto:

  • 300 g masła,
  • 250 g cukru pudru,
  • 250 g mąki pszennej,
  • 6 jajek,
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 płaska łyżeczka amoniaku,
  • 1 małe opakowanie cukru wanilinowego,
  • 2 płaskie łyżki kakao,
  • 1/2 szklanki mielonych orzechów

Masa wiśniowa:

  • 1 litrowy słoik kompotu z wiśni,
  • 2 galaretki wiśniowe

Masa cytrynowa:

  • 1 zagęstnik do śmietany typu Śnieżka,
  • 1/2 szklanki mleka,
  • 1 galaretka cytrynowa

Ciasto:

masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy po 1 żółtku, cukier waniliowy, mąkę z proszkiem do pieczenia i amoniakiem. Na końcu dodajemy pianę z białek. Ciasto dzielimy na 3 części. Do jednej dodajemy kakao, do drugiej orzechy, trzecią zostawiamy białą.

Każde ciasto pieczemy osobno w temp. 170 stopni przez około 20 minut.

Masa wiśniowa:

kompot przecedzamy, wiśnie zostawiamy. Kompot uzupełniamy wodą do 3/4 wysokości słoika, zagotowujemy i dodajemy galaretki. Gdy całość zacznie tężeć, dodajemy wiśnie.

Masa cytrynowa:

śnieżkę ubijamy z mlekiem, dodajemy tężejącą galaretkę cytrynową (którą wcześniej rozpuszczamy w 1/2 szklanki gorącej wody).

Przełożenie:

Placek jasny – masa wiśniowa – placek orzechowy – masa cytrynowa – placek kakaowy – polewa

Ciasto wstawiamy do lodówki aż masy dobrze stężeją.

Pączki z kajmakiem

Bardzo słodka propozycja nie tylko na Tłusty Czwartek, ja pączki robię tylko raz w roku i wtedy nie ich nie liczę, tych na pewno zjadłam kilka, były pyszne i w tym roku myślę o powtórce.

paczki_z_kajmakiem_mw

Źródło

porcja na około 20 pączków:

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka, lekko roztrzepane
  • 60 g masła, roztopionego
  • 60 g cukru
  • 20 g świeżych drożdży lub 10 g drożdży suchych
  • 1 łyżka rumu lub wódki lub ekstraktu z wanilii

Ponadto:

  • drobny cukier lub cukier puder do obtoczenia
  • 3/4 puszki masy kajmakowej (dulce de leche)
  • tłuszcz do smażenia

Mąkę przesiewamy i mieszamy z suchymi drożdżami, jeśli robimy ze świeżymi to trzeba zrobić wcześniej zaczyn. Dodajemy resztę składników, pod koniec dodając roztopione masło. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i miękkie, formujemy w kulę i odstawiamy w cieple miejsce na około 1,5 godziny.

Z ciasta formujemy kulki (po około 50 g), odkładamy je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 20 minut.

Smażymy pączki po kilka minut z każdej strony, jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze, wystudzone nadziewamy kajmakiem

pączki z kajmakiem

Czekoladowe uszka z makiem

W tym roku zamiast tradycyjnych klusek z makiem na moim świątecznym stole pojawią się takie czekoladowe uszka wypełnione makowo-bakaliowym nadzieniem, koniecznie z kleksem gorzkiej czekolady.

uszka_z_makiem2

  • 2 1/4 szklanki mąki,
  • 3/4 szklanki kakao,
  • 3 jajka L,
  • 200 g maku mielonego,
  • 1 szklanka mleka,
  • 50-60 g orzechów włoskich,
  • 60 g suszonych daktyli,
  • kilka łyżek miodu do smaku
  • odrobina Amaretto lub olejku migdałowego

Ciasto: z mąki, kakao i jajek zagniatamy ciasto, razie potrzeby dodając odrobinę wody. Wałkujemy na cienki placek, kroimy niewielkie kwadraty (5×5 cm).

Nadzienie: Mak zalewamy gorącym mlekiem, studzimy. Orzechy drobno siekamy z daktylami, dodajemy mak, miód i Amaretto, mieszamy

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej

Na środek każdego kwadracika nakładamy odrobinę farszu (około pół łyżeczki), sklejamy jak pierogi, następnie formujemy uszko sklejając ze sobą końce pierożka. Uszka gotujemy przez 2-3 minuty i podajemy na czekoladowym kleksie :).