Często zostaje mi czerstwy chleb z którym nie wiem co zrobić, najczęściej staje się karmą dla królików 😀 ale stwierdziłam, że może znajdzie się dla niego lepsze zastosowanie. Nigella w swoim programie robiła właśnie taki słodki pudding z chleba. Poszperałam i znalazłam ten przepis.
Pudding bardzo mi smakował, gorący, maślany, słodki 🙂 rumowo-waniliowy. Dla mnie najlepszy był wprost z piekarnika. Polecam!
Porcja dla 3 osób:
12 kromek czerstwego pieczywa (najlepiej chałki, drożdżowej bułki, ja użyłam chleba tostowego), z których robimy kanapki czyli smarujemy je masłem i dżemem – ja połowę posmarowałam dżemem brzoskwiniowym, połowę truskawkowo-agrestowym,
3 łyżki rodzynek – moczymy je w wodzie lub w rumie,
Sos:
1 jajko,
2 żółtka,
200 ml śmietany kremówki,
150 ml mleka,
1 łyżka cukru
*dałam też łyżkę ekstraktu waniliowego
Dodatkowo:
masło do wysmarowania formy,
cynamon lub imbir,
cukier brązowy lub zwykły
Naczynie do zapiekania smarujemy masłem, układamy w nim ścisle kromki, rozrzucamy po chlebie rodzynki. Zalewamy sosem (wszystkie składniki wymieszane) i zostawiamy na 10 minut lub więcej do wchłonięcia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Przed pieczeniem smarujemy lekko wystające kawałki chleba masłem, posypujemy cukrem i oprószamy imbirem lub cynamonem. Pieczemy ok. 45 minut, przed jedzeniem odstawiamy do lekkiego przestudzenia (ja nie mogłam się powstrzymać i zjadłam od razu :D).
Smacznego!