Stawiam dopiero pierwsze kroki w świecie muffinek, dlatego staram się szukać przepisów prostych i nie wymagających zbyt skomplikowanych zabiegów. Trochę sobie poczytałam o tych muffinkach i ciągle zastanawia mnie fakt, dlaczego szkodzi im zbyt długie mieszanie składników? Hmmm… muffinowa zagadka :).
Wracając do marmurkowych muffinek – wyszły bardzo dobre, choć na początku miałam obawy, byłam zaskoczona konsystencją ciasta (była jak dla mnie dosyć rzadka), bo moje wcześniejsze muffinowe ciasto było bardzo gęste. Na szczęście konsystencja nie miała wpływu na smak i szybko 12 muffinek zostało pochłonięte przez naszą trójkę :). Polecam!
Porcja na 12 muffin:
- 280 g mąki,
- 1 łyżka proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 115 g cukru,
- 2 średnie jajka,
- 250 ml mleka,
- 6 łyżek oleju słonecznikowego lub 85 g masła, roztopionego i ostudzonego,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 2 łyżki kakao,
W jednym naczyniu mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier. W drugim jajka, mleko, olej i ekstrakt z wanilii. Łączymy zawartość naczyń, mieszamy tylko do połączenia składników. Dzielimy na 2 części, do jednaj dodajemy kakao, mieszamy. Formę do muffinek wykładamy papilotkami, nakładamy na zmianę – po łyżeczce ciemnego i jasnego ciasta. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 200ºC. Studzimy na kratce.