Przepis mam od Mojej Teściowej. To ciasto zawsze piecze na Święta 🙂 trochę z nim zachodu, bo trzeba upiec sporo kruchych placków, ale gwarantuję, że efekt Wam wszystko wynagrodzi. Ciasto przypomina z wyglądu „Marcinka”, jednak smak zupełnie inny, może ktoś skusi się na wypróbowanie na nadchodzące święta? Tym bardziej, że ciasto „lubi” postać, bo musi nasiąknąć dobrze masą. Gorąco polecam!
Ciasto:
- 4 szklanki mąki,
- 2 jajka,
- 1 szklanka cukru pudru,
- 125 g masła lub margaryny,
- 1 płaska łyżka sody,
- 2 łyżki miodu
Masa:
- 3 szklanki mleka,
- ½ szklanki cukru,
- 250 g masła,
- 3 jajka,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 2 łyżki mąki pszennej,
- 42 g cukru waniliowego,
- 1 szklanka kwaśnej śmietany 12 lub 18%
Ciasto: Mąkę, cukier, sodę wymieszać, dodać wystudzoną margarynę/masło rozpuszczoną z miodem oraz jajka. Zagnieść ciasto, podzielić na 7 placków. Upiec każdy osobno w dużej blaszce lub w tortownicy (polecam tortownicę o średnicy ok. 24-26 cm), piec na złoty kolor w temperaturze 180 stopni.
Masa: mleko, cukier, cukier waniliowy i masło zagotować. Jajka, mąkę ziemniaczaną, mąkę pszenną, 2 cukry waniliowe, śmietanę roztrzepać trzepaczką. Dodać zagotowaną masę, powoli rozcierać i zagotować. Gorącą masą przekładać placki, zostawić do ostygnięcia*
*Ciasto powinno trochę postać, żeby placki zmiękły, można całe ciasto owinąć folią aluminiową. Można jeden placek pokruszyć na wierzch, na ostatnią warstwę masy.
Smacznego!