Tak jak zapowiedziałam na facebooku, dziś prezentuję pyszną chałkę do której wprost idealnie pasują powidła śliwkowe z landrynkami. Chałka jest miękka, aromatyczna, choć wprowadziłam kilka zmian do przepisu m.in. kruszonkę oraz dodatek mleka i większej ilości cukru do ciasta. Zniknęła ekspresowo. Polecam!

Dwie sztuki:
- 30 g świeżych drożdży
- 400 ml ciepłej wody (dałam 200 ml wody i 200 ml mleka)
- 90 g cukru (dałam ok 120 g)
- 1 łyżka soli
- 850 g + 150 g mąki
- 3 jajka, lekko roztrzepane
- 100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania:
- 1 jajko + 1 łyżeczka wody
*Kruszonka:
- 60 g mąki, 20 g masła, 20 g cukru – wszystko razem dobrze wymieszać (najlepiej melakserem)
Drożdże umieścić w misce, zalać ciepłą wodą (wodą i mlekiem) i wymieszać. Kiedy się rozpuszczą, dodać 850 g mąki, cukier, sól. Cały czas mieszając dodawać następnie jajka i masło. Dobrze wyrobić ciasto i powoli dodawać kolejne 150 g mąki – czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest ciasto – powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite. Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjąć je na blat i wyrabiać kolejne 5-10 minut. Uformować kulę, lekko spryskać ją olejem i włożyć do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść. Po wyrośnięciu ciasto podzielić na 2 części. Każdą część podzielić na 4 lub 6 części. Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki. Chałki przełożyć do foremek wysmarowanych oliwą. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.

Kiedy wyrosną, posmarować jajkiem wymieszanym z wodą. Można posypać makiem lub sezamem (u mnie kruszonką). Piekarnik nagrzać do 180 st C. Wstawić chałki i piec ok. 30 minut.

Przepis na chałkę pochodzi z White Plate, na kruszonkę z Kwestii Smaku.