Krem cytrynowy w wafelku

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania wafelki Vafini. Są to kruche wafelki w kształcie połówki jajka, które można nadziewać zarówno na słono jak i na słodko. Ja oczywiście zaczęłam od czegoś słodkiego. Moje wrażenia – są odpowiednio kruche, ładnie się prezentują. Na opakowaniu napisany jest czas „chrupkości” w zależności od rodzaju nadzienia. Na pewno nie można go trzymać cały dzień ;), bo wafelki robią się miękkie. Wracając do kremu, jest to tak na prawdę lekka pianka, którą możemy usztywnić dodając odrobinę żelatyny. Przepis najprawdopodobniej z Kuchni

krem cytrynowy

skórka i sok z połowy cytryny,

2 łyżki wytrawnego białego wina,

25 g cukru,

150 ml kremówki,

1 białko,

wafelki

*1/2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w odrobinie wody

Łączymy skórkę, sok, wino raz cukier. Mieszamy aż cukier się rozpuści. Dodajemy śmietanę, ubijamy na sztywno. Dodajemy ubite na sztywno białka oraz ewentualnie rozpuszczoną, letnią żelatynę.

Uwagi: jeśli nie dodamy żelatyny deser należy zjeść od razu, ponieważ nie nadaje się do przechowywania

Przepis bierze udział w akcji:



Tiramisu

Zapowiadane przy okazji Ladyfingers. Chyba jeden z bardziej znanych deserów, prosty i szybki. Choć trzeba przyznać, że niezbyt tani. Ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taką rozpustę :), szczególnie jeśli pogoda nas nie rozpieszcza – tak jak dziś. Sugerowałam się przepisem Nigelli mocno go jednak zmodyfikowałam. Przede wszystkim jajka zastąpiłam śmietaną kremówką. Zmieniłam też nieco proporcje. Tiramisu wyszło bardzo mokre, kremowe, delikatne. Polecam!

 tiramisu

350ml mocnej kawy espresso – wystudzonej (wyszło mi za dużo, na przyszłość zrobiłabym ok. 250 ml),

100 ml likieru amaretto,

400 g biszkoptów Ladyfingers,

200 g śmietany 36%,

80 g cukru pudru,

500 g mascarpone,

2 1/2 łyżeczki kakao

Na dno formy (moja miała 16×28 cm) kładziemy warstwę biszkoptów namoczonych w kawie wymieszanej z 80 ml amaretto. 

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy resztę likieru oraz mascarpone. Delikatnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Na warstwę biszkoptów wykładamy połowę masy. Na to druga warstwa biszkoptów również namoczonych w kawie. Wykładamy resztę masy. Całość chłodzimy przez kilka godzin w lodówce. Przed podaniem posypujemy kakao. Smacznego!

tiramisu2

Oreo milkshake

Przy takim upale nic tak mi nie poprawia samopoczucia jak zimny milkshake. Takiego z Oreo pamiętam z mojej podróży do Stanów. Zamawialiśmy je przy każdej możliwej okazji 🙂 i uwierzcie sporo się tych okazji zdarzyło. Mając w głowie tak przyjemne wspomnienia postanowiłam odtworzyć ten smak, ciesząc się, że kupienie ciasteczek nie jest już w Polsce problemem.

milkshake

2 porcje po ok. 200 ml:

  • 300 ml dobrej jakości lodów śmietankowych,
  • 4+1 ciasteczka oreo,
  • 50-100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego (może być light)

Lody miksujemy z 4 ciastkami w blenderze, aż powstanie gładka konsystencja – trwa to dłuższą chwilę. Powoli dodajemy mleko, w zależności jak gęstego shake’a chcemy uzyskać. Rozlewamy do szklanek, dekorujemy kawałkiem oreo i rozkoszujemy się przyjemną, zimną słodyczą :). Smacznego!

milkshake2