Zupa, która bardzo nam posmakowała, najlepsza tego samego dnia, bo niestety potem pierożki zaczynają zbyt mocno wchłaniać zupę i u mnie była konieczność dolewania wody co nieco zmieniło smak samej zupy. W pierwszej wersji zrobiłam z większymi tortelloni i ta wersja bardziej nam pasowała, chociaż trudniej było jeść pierożki ze względu na rozmiar to nie przytłaczały tak smaku zupy.

- 1 opakowanie tortellini z serem (250g, można dać mniej) albo tortelloni
- 120g świeżego szpinaku (opcjonalnie mrożonego)
- 3 łyżki masła,
- ¼ szklanki mąki,
- 1 cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- 2 duże marchewki,
- 1 łyżka ziół prowansalskich,
- 1 łyżeczka soli,
- ½ łyżeczki pieprzu,
- 7 szklanek bulionu drobiowego, warzywnego lub wody,
- 1 szklanka mleka,
Cebulę i czosnek drobno kroimy. Marchewkę kroimy w talarki. Szpinak płuczemy.
W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy cebulę i marchewkę i smażymy 5 minut, często mieszając. Dodajemy czosnek i zioła, całość posypujemy mąką i mieszamy. Wlewamy bulion ciągle mieszając. Zupę zagotowujemy, jeśli będziemy używać świeżego makaronu który krótko się gotuje wtedy dodajemy go dopiero gdy marchewka jest miękka. Jeśli używamy suszonego, który gotuje się kilkanaście minut to możemy go dodać już teraz. Gdy makaron będzie miękki dodajemy mleko, szpinak i całość gotujemy 2-3 minuty. Doprawiamy.





